Gdańsk ma historyczną salę BHP, a Szczecin legendarną świetlicę, w której podpisane zostały Porozumienia Sierpniowe. Czy niedługo także pod nią będą podjeżdżać autokary z turystami? Prezydent Szczecina Piotr Krzystek chce, by miasto wyremontowało budynek stoczniowy. Pomysłowi kibicują IPN i Solidarność.
Piotr Krzystek oraz Łukasz Kamiński, prezes Instytutu Pamięci Narodowej i Piotr Duda, przewodniczący Solidarności, podpisali we wtorek list intencyjny w sprawie świetlicy dawnej stoczni im. Adolfa Warskiego w Szczecinie.
- List, który podpisaliśmy, pozwala budować nam założenia programowe – mówił Krzystek.
Chodzi o to, by miejsce historycznych wydarzeń udostępnić turystom i uczniom. Prezes IPN zapewniał, że jego instytut w każdej chwili jest gotowy rozpocząć działalność na terenie świetlicy.
- Z dnia na dzień możemy wejść z programem edukacyjnym – podkreślał Kamiński.
- W sali, w której jest duch Solidarności, będzie można organizować lekcje historii - wtórował Duda.
Obecnie trwają prace zmierzające do przejęcia nieruchomości od TF Silesia. Miasto Szczecin stanie się właścicielem budynku, w którym mieści się świetlica, na zasadzie komunalizacji mienia. Ale na tym nie kończą się rozmowy z Silesią. Chodzi jeszcze o zapewnienie parkingu i dojazdu do obiektu poprzez ustanowienie służebności na drodze, która będzie prowadzić przez inne działki.
Niewykluczone, że formalności związane z prawami własności zakończą się jeszcze w tym roku. Wówczas prezydent będzie chciał sięgnąć po środki unijne na remont budynku. Modernizacja może się zakończyć za 5-6 lat (ale lekcje historii mogą ruszyć wcześniej). W odremontowanym budynku ma się też mieścić Bałtyckie Centrum Badawczo-Wdrożeniowe Gospodarki Morskiej.
(masz)
