Inne

Regionalne dyrekcje ochrony środowiska w całym kraju wydają zezwolenia na odstrzał chronionych prawem kormoranów. To wywołuje protesty ekologów.

Naczelny Sąd Administracyjny wydał kilka dni temu pierwszy wyrok sankcjonujący strzelanie do kormoranów. Ptaki wprawdzie podlegają ochronie, ale z powodu swej żarłoczności i wyjadania ryb stały się głównym wrogiem gospodarstw rybackim. Z danych Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wynika, że do tej pory w Polsce pozwolono zastrzelić już 6150 ptaków.

- W ubiegłym roku wpłynęły do nas dwa wnioski z regionu szczecińskiego na odstrzał 61 kormoranów, a z całego województwa łącznie na 260 ptaków - mówi Agnieszka Suchta z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie. - O zezwolenia wnoszą gospodarstwa rybackie. W tym roku wpłynęły 4 wnioski, w tym jeden na płoszenie kormoranów i 3 na płoszenie i odstrzał. Łącznie chodziło o 90 ptaków. Na razie jest zgoda, ale ani odstraszania, ani strzelania nie było.

Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne Gaja zaskarżyło wydawane decyzje odstrzału do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zarzucając, że GDOŚ narusza prawo. WSA uwzględnił argumenty stowarzyszenia, ale GDOŚ odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ten wydał decyzję po myśli dyrekcji.

- Czekamy na uzasadnienie - mówi Paweł Grzybowski ze stowarzyszenia Gaja. - Naszym zdaniem strzelanie do chronionych ptaków, które uratowano w Europie od zagłady, jest niehumanitarne. Są inne metody walczenia z ich gwałtownym rozrodem. Stosuje się podkładanie sztucznych jaj, przepłaszanie itd. Poza tym wydaje się zezwolenia na odstrzał, a nikt nie notuje, ile ptaków zabito bez zezwolenia, na dziko, nie pytając nikogo o zdanie. Odbiór społeczny takiego postępowania jest zdecydowanie negatywny.

O tym, że kormorany cieszą się sympatią zdecydowanej większości rodaków świadczy choćby nie tak dawna akcja atowania kormoranów, które wpadły do ładowni zatopionego na Ińskim Nurcie w Szczecinie betonowego statku Urlich Finsterwalden. Ptaki znaleźli żeglarze i to oni poinformowali Straż Miejską. Jeden z kormoranów już padł, ale dwa strażnicy uratowali i przekazali łowczemu miejskiemu. Cała akcja, o której pisał "Głos", spotkała się z uznaniem naszych czytelników.

Zdaniem eksperta
Monika Jakubiak-Rososzczuk, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska:

- Każdy przypadek trzeba rozważyć osobno. Zabicie przedstawiciela gatunku objętego ochroną jest możliwe po uzyskaniu zezwolenia stosownego organu ochrony przyrody. Jednakże każdy przypadek musi być rozpatrywany indywidualnie, ze względu na konieczność rozważenia szeregu kwestii, mających wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie organu rozpatrującego wniosek. Należy tu wymienić m.in. termin wykonywania odstrzału, położenie obiektu, na którym będzie prowadzony odstrzał, strefy ochrony ostoi, położenie najbliższej kolonii lęgowej kormorana, występowanie innych gatunków chronionych itd.

Co czwarty u nas

W województwie zachodniopomorskim znajdują się (po warmińsko-mazurskim) druga i trzecia największa kolonia kormoranów w kraju.

Polska (liczba sztuk) 

2006 r. - 25797

 

 

2010 r. - 27108

Zachodniopomorskie

2006 r. -  5347

2010 r. - 7072

 

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter