Jak podała agencja Reuters, Kanclerz Niemiec podczas środowej rozmowy telefonicznej z prezydentem Rosji Władimirem Putinem wyraziła swoje obawy o los 30 działaczy Greenpeace, którzy zostali aresztowani po proteście przeciw działalności platformy wiertniczej Prirazłomnaja 18 września br.
"Kanclerz wyraziła zaniepokojenie z powodu aresztowania załogi statku Greenpeace zatrzymywanej w Rosji, a także nadzieję, że ta sprawa zostanie wkrótce rozwiązana " - napisał w oświadczeniu rzecznik Angeli Merkel.
Niestety, strona rosyjska w wydanym oświadczeniu dotyczącym wspomnianej rozmowy telefonicznej nie wspomniała ani słowem o tym, że był podejmowany temat działaczy Greenpeace.
Czytaj też: Pokojowi nobliści apelują...
