Inne

- Łezka w oku się kręci, że musimy wypływać - mówił tuż przed odcumowaniem kapitan Daru Szczecina, Jerzy Szwoch: - Tu, w Szczecinie, jest jak w domu, a dom zawsze trudno opuścić.

- Spełniło się wszystko, co zaplanowaliśmy, a było chyba nawet lepiej, sądząc po opiniach załóg żaglowców - komentuje na gorąco Jerzy Raducha, wicedyrektor wydziału kultury urzędu miejskiego, na którego głowie była organizacja regat.

- Ogromne wrażenie. Pierwszy raz widzimy zlot żaglowców, zapiera dech w piersiach - powiedzieli nam spotkani w ostatni dzień Joanna i Tomek z Białegostoku z synem Michałem, którzy kiedyś studiowali w Szczecinie. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że tu jesteśmy.

Środowisko żeglarskie również ocenia imprezę na piątkę z plusem.

- Znakomita impreza, moim zdaniem dużo lepsza niż w 2007 roku - mówi Zbigniew Zalewski, prezes Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego. - Będę namawiał pana prezydenta, aby w 2017 r., gdy odbędą się kolejne regaty na Bałtyku, Szczecin również w nich uczestniczył.

Finał regat bardzo dobrze ocenili, na razie nieoficjalnie, organizatorzy TSR. Szybko więc pojawiła się sugestia, że może miasto stanie się jednym z punktów etapowych przyszłych regat.

- Chyba jest to niemożliwe - tłumaczy Zbigniew Zalewski. - Początek lub zakończenie jest realne, ale ze względu na położenie, Szczecin jako jeden z etapów raczej nie będzie brany pod uwagę.

Zdaniem wiceprezydenta Soski, być może w 2017 r. Szczecin ponownie stanie się gospodarzem finału lub startu regat, ale wymaga to solidnego policzenia kosztów i rozpatrzenia możliwości finansowych miasta. Nie wyklucza jednak, że po tegorocznym sukcesie zdecyduje się na to.

- Koszt finału, to 20 mln zł, z czego Szczecin poniósł 80 procent - mówi Piotr Krzystek, prezydent miasta i dodaje, że nie chodziło o sukces finansowy, a pokazanie i rozpropagowanie miasta, co się udało. Wiceprezydent Soska dodaje, że znane są już też opinie największych sponsorów i są "więcej niż bardzo dobre".

Również załogi bardzo dobrze oceniały finał przygotowany przez Szczecin. Żeglarze podkreślali, że w innych miastach było nieco "sztywno", oficjalnie, a tu na każdym kroku spotykali się z niezwykłą życzliwością i ciepłym przyjęciem. Ci, co zobaczyli miasto drugi raz twierdzą, że wiele się w nim zmieniło.

- Piękne miasto, tyle się u was robi, widać zmiany na każdym kroku - ocenia bosman Aleksander Lesnikow z Kruzensterna.

Regaty w liczbach

* 91 żaglowców z 16 państw

* 3 tys. żeglarzy reprezentujących 31 narodowości

* 20 mln zł - koszty organizacyjne finału regat (w tym 20 proc. sponsorzy)

* 75 000 m kw. - teren zajmowany przez imprezę (czyli 73 boiska piłkarskie Pogoni Szczecin)

* około 2,7 mln uczestników (dane policyjne)

* 160 wolontariuszy

* 8 namiotów sferycznych o łącznej powierzchni ponad 900 m kw.

* 75 m - z takiej wysokości skakało się z bungee

* 500 punktów handlowych

* 600 dodatkowych policjantów z Polski

* 1980 m kw. - powierzchnia banerów reklamowych na płotach i ogrodzeniach

* 2000 metrów tymczasowej sieci wodociągowej na potrzeby cumujących jednostek

* 8 000 m dodatkowych kabli

* 9 osób zatrzymanych (pijani i narkomani)

* 4 poważne wypadki (2 drogowe, w których ucierpiały cztery osoby, 1 - upadek z estakady, 1 osoba ranna na wesołym miasteczku).

Marek Rudnicki

Źródło: Moje Miasto Szczecin, mmszczecin.pl

Zdjęcie: tallships.szczecin.eu

 

1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter