11 czerwca br. na cmentarzu witomińskim pożegnaliśmy Jerzego Wojtyskę – jednego z najbardziej zasłużonych dla rozwoju polskiej żeglugi menedżera, który wywarł istotny wpływ na rozwój Polskich Linii Oceanicznych w okresie największego rozkwitu tego niegdyś największego polskiego armatora.
Jego ogromna wiedza, inteligencja, umiejętności menedżerskie, a także umiejętności dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem żeglugowym ze współpracownikami, sprawiły, że w świecie żeglugowym cieszył się ogromnym autorytetem i szacunkiem.
Jerzy Wojtysko pracę zawodową rozpoczął w 1946 r., jeszcze jako student Wyższej Szkoły Handlu Morskiego, w Morskim Instytucie Rybackim w Gdyni. Decydujący jednak o jego karierze zawodowej krok postawił w listopadzie 1947 r. zatrudniając się w dziale eksploatacji Gdynia Ameryka Linie Żeglugowe (GAL). Od tego bowiem momentu całe swoje życie zawodowe związał z żeglugą pełniąc w niej wiele odpowiedzialnych funkcji. Był m.in. jednym z pierwszych dyrektorów eksploatacyjnych GAL-u w Szczecinie (lata 1949-50), pierwszym kierownikiem linii indyjskiej (1950), a po przekształceniu GAL-u w PLO, PŻM i PRO kierownikiem działu eksploatacji trampów i zbiornikowców w PLO (1951-1954), naczelnikiem wydziału eksploatacji Centralnego Zarządu PMH (1954-57), a następnie kierownikiem oddziału PLO w Bombaju obejmującego swoim zasięgiem: Indie, Pakistan, Cejlon i Birmę (1957-60).
Po powrocie do kraju był organizatorem i pierwszym dyrektorem oddziału PLO w Gdańsku oraz powstałego rok później Zakładu Eksploatacyjnego (do 1968 r.). Przez następne cztery lata pracował w sekretariacie Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) w Londynie, gdzie jako pierwszy Polak pełnił funkcję dyrektorską. Po powrocie z Londynu zostaje dyrektorem Zakładu Linii Azjatyckich i Australijskich (1974-1981), co wkrótce zaowocowało największym w historii rozwojem połączeń żeglugowych między Polską, a portami tej części świata. M.in. z Jego inicjatywy uruchomiona zostaje w 1977 r. linia do portów Południowego Pacyfiku. Od 1981 r. do 1986 r. pełnił funkcję dyrektora eksploatacyjnego spółki PSAL w Antwerpii i przedstawiciela PLO na Belgię. Jego obecność na tej placówce wkrótce okazała się zbawienna dla interesów polskiej żeglugi. Gdy wprowadzono w Polsce stan wojenny, który m.in. na wiele tygodni zahamował pracę polskich portów, dzięki jego zabiegom i osobistym kontaktom wiele statków (PLO miały ich 163) udało się wtedy zapełnić ładunkami z portów zachodnioeuropejskich.
Po powrocie w 1986 r. z Antwerpii, Jerzy Wojtysko, po 40 latach pracy przechodzi na emeryturę, oddając się innej swojej pasji, którą było przekazywanie swojej bogatej wiedzy żeglugowej młodszym pokoleniom shippingowców. Czynił to pisząc artykuły do prasy fachowej, udzielając dziesiątki wywiadów dziennikarzom prasy, radia i telewizji oraz biorąc aktywny udział w różnego rodzaju konferencjach naukowych.
Swoim doświadczeniem dzielił się też zasiadając w radach nadzorczych firm żeglugowo-transportowych. Był też jednym z inicjatorów reaktywowania Stowarzyszenia Absolwentów Wyższej Szkoły Handlu Morskiego, przekształconego w 1993 r. w Stowarzyszenie Absolwentów WSHM, WSE i wydziałów ekonomicznych UG. W 2006 r. zasłynął pięknym gestem, przekazując stowarzyszeniu wspaniały dar w postaci portretu uwielbianego przez siebie wykładowcy WSHM prof. Eugeniusza Kwiatkowskiego.
Tekst: Jerzy Drzemczewski
Fot.: archiwum autora
