- Jak Gdynia nie potrafi należycie zaopiekować się pomnikiem gen. Mariusza Zaruskiego, przenieśmy go do Gdańska - postuluje kpt. Mariusz Pycz-Pyczewski, jeden z najstarszych pływających żeglarzy w kraju. Burza nad pomnikiem stojącym w gdyńskiej marinie rozpętała się po tym, jak do gdańskich żeglarzy dotarły wieści o planach likwidacji popiersia słynnego kapitana.
- Gdynia, jak słyszałem, odebrała już marinie imię gen. Zaruskiego. Sam pomnik stoi w takim miejscu, że trudno go w ogóle dostrzec. Podczas imienin generała, jakie obchodziliśmy w lutym, całe środowisko żeglarskie było oburzone. Ten wielki człowiek wciśnięty gdzieś za jakiś kontener! Obiecaliśmy sobie zabrać go stamtąd - twierdzi kapitan. - Powinien stanąć w Gdańsku przy ul. Wartkiej. Wówczas widziałby go każdy, kto wpływa do stolicy żeglarstwa polskiego.
Zapomniane pomniki w Gdyni? Kto o nich pamięta? ZDJĘCIA
Sylwia Mathea-Chwalczewska, kierownik gdyńskiej mariny, uspokaja, że żadnych planów likwidacji pomnika nie ma, a wręcz przeciwnie - ma być lepiej eksponowany.
- Pogłoski takie mogą mieć związek z przeniesieniem pomnika, bo takie faktycznie jest w planach. W związku z rozwojem i rozbudową klubu jachtowego, na terenie którego popiersie się znajduje, przestało ono być wystarczająco eksponowane i dlatego będzie przeniesione kilka metrów bliżej basenu. Po to właśnie, by było lepiej widoczne i lepiej komponujące się z otoczeniem - twierdzi Sylwia Mathea-Chwalczewska.
- Co do nazwy mariny, basen nadal nosi imię gen. Mariusza Zaruskiego. Żeglarze przez radio faktycznie wywołują "marinę Gdynia", ale to wcale przecież nie znaczy, że ktoś zamierza odebrać basenowi imię generała.{jathumbnail off}
Inne
Burza nad pomnikiem generała Zaruskiego w marinie.
13 pażdziernika 2011 |
Źródło:
