Mogło powstać trzysta miejsc pracy - tak przewodniczący Stoczniowej Solidarności Krzysztof Fidura komentuje nieudany przetarg na sekcje do budowy kontenerowca.
Wczoraj zarządca kompensacji próbował sprzedać sekcje, z których można zbudować kontenerowiec. Do przetargu wystawił też materiały do budowy drugiego kontenerowca i statku typu con-ro.
Przewodniczący związku jest zdziwiony, iż "zarządca kompensacji zrobił przetarg nie badając rynku". Krzysztof Fidura obawia się, że "następna próba sprzedaży sekcji doprowadzi do ich złomowania".
Związkowcy mieli nadzieję, iż budowa pierwszego kontenerowca rozpocznie działalność stoczni. Według opinii byłych dyrektorów Stoczni Szczecińskiej Nowa, wykonano 80 procent sekcji z pełnym wyposażeniem.
Jacek Kantor z Solidarności 80 Stoczni Szczecińskiej uważa, że "nieudany przetarg to normalna procedura": - Najpierw wystawia się sekcje po dużej cenie, aby nie narazić się na zarzut oddania ich za darmo, a później obniża się cenę do kwoty, którą oferent jest skłonny zapłacić - mówi Kantor.
Przewodniczący Solidarności 80 uważa że "jest jeszcze szansa że z sekcji powstanie statek, a nie trafią na złom".
Na budowę kolejnych jenostek, m.in. statku con ro- który jest zbudowany w 15 procentach nie ma szans - uważa Kantor.{jathumbnail off}
Inne
Kontenerowiec w częściach dalej na pochylni - związkowcy niezadowoleni
26 sierpnia 2011 |
Źródło:
