- Nie będę głosował za strategią, która stanowczo nie podkreśla morskości Szczecina i jego związków z wodą - zapowiedział wczoraj Artur Szałabawka, szczeciński radny PiS.
Na ostatniej, poniedziałkowej, sesji Rady Miasta Szczecina samorządowcy z PiS przychylili się do wniosku SLD, by głosowanie nad przyjęciem Strategii Rozwoju Szczecina do 2025 r. przesunąć na wrzesień. Wczoraj wyjaśniali, co nie podoba się im w opracowaniu. Postawili trzy "ale".
Wytknęli autorom dokumentu cytowanie w strategii kilkunastu danych z 2008 r. w sytuacji, gdy są już znane informacje za rok 2009.
- W strategii czytamy, że stopa bezrobocia wynosi 8,1 proc. Ale to są dane z 2008 r. W kolejnym roku wskaźnik ten wyniósł 8,5 proc. -podał przykład radny Marek Duklanowski.
PiS kręci też nosem na zawartość celów strategicznych. - Brakuje nam ujęcia specyfiki miasta - wyjaśniał radny, porównując szczecińską strategię do analogicznego dokumentu przyjętego w ub.r. przez samorządowców z Poznania.
- Szczecińska strategia liczy 70 stron, a poznańska 278, czyli blisko cztery razy tyle - podkreślał Duklanowski. - 10 linii na temat gospodarki morskiej to stanowczo za mało. Słowo port morski pojawia się tylko cztery razy.
- Gospodarka morska musi być naszą specyfiką - wtórował mu radny Szałabawka.
Trzecia rzecz, jaka nie podoba się PiS i która idzie w parze z objętością opracowania, to kwestia uszczegółowienia strategii. - Poznań w swojej strategii pokazuje szczegółowe rozwiązania. U nas tego nie ma - krytykował Duklanowski.
PiS nie chce, by zrzucać na barki zastępców prezydenta opracowanie programów szczegółowych. - Nie chcemy płacić za wykonanie połowy roboty - mówił Duklanowski.
I tu dodatkowa sprawa: PiS bulwersują koszty opracowania. - Za ten dokument zapłacimy 902 tys. zł. To wychodzi 13 tys. zł za stronę, a licząc inaczej - 5 złotych za 1 znak łącznie ze spacjami -podkreślał radny.
Podał on również w wątpliwość, czy prof. Stanisław Flejterski (współautor strategii i kandydat SLD na senatora), który z urodzenia nie jest szczecinianinem, może wypowiadać się w temacie gospodarki morskiej. Kiedy jednak padło pytanie, czy to znaczy, że w tej kwestii nie powinien się wypowiadać również poseł Joachim Brudziński (PiS), góral z pochodzenia, Duklanowski nie był już tak stanowczy.{jathumbnail off}
Inne
Pięć złotych za spację
28 lipca 2011 |
Źródło:
