Szczecin. Zakład Usług Żeglugowych, który niedawno podjął decyzję o pozbyciu się pływającego dźwigu „Gucio”, przymierza się do sprzedaży dwóch holowników. Spółka ma się skurczyć do 20 pracowników. Straszą politycy PiS.
W ręce działaczy PiS trafiło pismo, w którym Paweł Małyszko, prezes Zakładu Usług Żeglugowych w Szczecinie, informuje przewodniczącego związku zawodowego „Portowców” Witolda Piskorskiego o zamiarze rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z Markiem Wójcikiem, oficerem elektrykiem ZUŻ. Zdaniem prezesa, działał on na szkodę spółki.
W szczegółach: Małyszko zarzuca Wójcikowi ujawnienie informacji będących tajemnicą handlową oraz podejmowanie działań zmierzających do udaremnienia sprzedaży dźwigu kontrahentowi zagranicznemu. Wójcik miał też odmówić w czerwcu wykonania polecenia służbowego, które brzmiało: przygotować dźwig do podróży morskiej.
Reklama
- To pismo to skandal, ponieważ pan Wójcik, jako członek załogi obsługującej dźwig od początku maja miał zakaz wstępu. W tym czasie była też zwołana Rada Nadzorcza ZUŻ, nie mógł więc być w dwóch miejscach równocześnie - mówi senator PiS Krzysztof Zaremba. I dodaje: - Poprzednia prezes ZUŻ (Maria Ślusarczyk - red.) zmuszała członków Rady Nadzorczej do zgody na sprzedaż dźwigu pływającego, szantażując ich, że jeśli tego nie zrobią, to ona ogłosi upadłość firmy. A pamiętamy, że w piśmie do RN jako zarząd pisała, że sytuacja firmy jest dobra - dodaje.
Według informacji Zaremby, ZUŻ chce zwolnić kolejnych 17 pracowników, m.in. za to, że jako udziałowcy nie zgodzili się na dalsze przekazywanie pełnomocnictw do głosowania.{jathumbnail off}
Inne
PiS o ZUŻ-u: zwolnią pracowników?
15 lipca 2011 |
Źródło:
