Polska Żegluga Bałtycka wciąż nie ma prezesa. Konkurs na to stanowisko ogłoszony przez radę nadzorczą spółki mimo optymistycznych zapowiedzi nie został jeszcze rozstrzygnięty.
Przypomnijmy, że 21 kwietnia fotel prezesa zwolnił się po odwołaniu Jana Warchoła, który zajmował go przez ostatnich 10 lat. Rada Nadzorcza do 20 maja przyjmowała podania chętnych na wolne stanowisko. 9 i 10 czerwca rozpoczęto z nimi spotkania.
Po wstępnej weryfikacji do kolejnego etapu rozmów przeszło 3 kandydatów. Choć ich nazwisk nie ujawniono, nieoficjalnie mówi się o dwóch kandydatach pracujących w tej chwili w PŻB i o jednym z zewnątrz.
Obecnie obowiązki prezesa pełni członek Zarządu PŻB Piotr Redmerski, który za czasów Jana Warchoła zajmował się sprawami ekonomicznymi przedsiębiorstwa. Rada Nadzorcza nie określiła jeszcze, kiedy wznowi rozmowy z kandydatami na stanowisko szefa kołobrzeskiej spółki.
Polska Żegluga Bałtycka, która utrzymuje połączenia promowe z krajami skandynawskimi, nie tylko czeka na nowego prezesa, ale i na prywatyzację. Dwukrotne próby jej przeprowadzenia nie przyniosły rezultatu.
Prawdopodobnie za kilka, najwyżej kilkanaście dni Ministerstwo Skarbu Państwa ponownie zaprosi inwestorów do kupienia akcji przedsiębiorstwa. PŻB nie jest bowiem w stanie utrzymać się na rynku bez napływu kapitału.{jathumbnail off}
Inne
PŻB bez prezesa
22 czerwca 2011 |
Źródło:
