Inne
W poniedziałek po godz 13 do akcji ratunkowej na Bałtyku wyruszył śmigłowiec Marynarki Wojennej. Tym razem pomocy potrzebowało dwóch nurków, którzy zbyt szybko wynurzyli się z głębokości. Zostali przetransportowani do Uniwersyteckiego Centru Chorób Tropikalnych w Gdyni. Ich stan jest dobry.

W poniedziałek tuż po godz. 13:03 służby ratownicze Marynarki Wojennej dostały informację z Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego w Gdyni o konieczności użycia śmigłowca. Okazało się, że pomocy potrzebuje dwóch nurków na Zatoce Puckiej, którzy zbyt szybko wynurzyli się na powierzchnię, istniało więc podejrzenie choroby dekompresyjnej.

O godz. 13:20 na pomoc z Babich Dołów wyruszył śmigłowiec MW "Anakonda" z lekarzem i ratownikiem na pokładzie.

Po dziesięciu minutach lotu śmigłowiec dotarł na miejsce.- Poszkodowani nurkowie zostali podjęci na pokład przez ratownika, chor. mar. Krzysztofa Bileckiego. Tam znaleźli się po opieką lekarza kpt. mar. Daniela Bagińskiego. Następnie załoga skierowała śmigłowiec na lotnisko MW w Gdyni Babich Dołach - mówi kpt. mar. Grzegorz Łyko. - Tuż przed godz. 14 poszkodowani zostali przekazani karetce pogotowia.

Nurkowie trafili do Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej. Stan nurków jest dobry.

Była to druga akcja ratownicza śmigłowców Marynarki Wojennej w przeciągu ostatnich dwóch dni.


mak
{jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter