Pomorskie ma doskonałe warunki do rozwoju kajakarstwa rekreacyjnego, sportowego - i może z tego czerpać niezłe pożytki. Niestety, nasze zasoby naturalne, mogące służyć organizowaniu tej formy wypoczynku, nie są w pełni wykorzystane. To się jednak zmieni. Reprezentanci samorządów, administratorzy jezior, rzek i kanałów podpisali deklarację dotyczącą współpracy przy tworzeniu programu rozwoju turystyki kajakowej w Pomorskiem.
Do zrobienia jest dużo. Nasze rzeki, wspaniałe dla kajakarzy, są przegradzane. Płoty sięgają wód. Nie ma warunków, by w razie konieczności kajak przenieść lądem. Bywa, że wychodzący na brzeg kajakarze szczuci są psami. Dlatego trzeba współdziałać. Rozumieją to reprezentanci turystyki wodnej, którzy tłumnie przybyli wczoraj na spotkanie zorganizowane przez Zbigniewa Ptaka, kierownika Biura Rozwoju Dróg Wodnych Województwa Pomorskiego. Chcieli podzielić się spostrzeżeniami i doświadczeniami w rozwoju kajakarstwa.
Pomorskie kajakarstwo ma być rozwijane głównie na następujących rzekach (większość także z dopływami): Wieprza, Słupia, Łupawa, Bukowina, Łeba, Piaśnica, Reda, Gwda, Czernica, Brda, Wda, Wierzyca. Liwa, Radunia, Nogat, Tuga Wielka Święta, Szkarpawa, Wisła Królewiecka, Martwa Wisła i Motława. {jathumbnail off}
Inne
Turyści na kajakach ożywią Pomorze
11 lutego 2010 |
Źródło:
