Tureckie centrum stoczniowe w Tuzli (południowe dzielnice Stambułu) zostało bardzo dotkliwie doświadczone przez obecny kryzys w przemyśle stoczniowym. Produkcja spadła o 90%, zatrudnienie o 75% procent, a tutejsze stocznie mają tylko jedno zamówienie na dostawę statku w 2012 roku.
W ciągu minionych 15 miesięcy armatorzy wycofali się z budowy aż 200 statków o wartości 2 mld $ zakontraktowanych w tureckich stoczniach. Zatrudnienie spadło z 38 000 do 8 000 pracowników, padli także praktycznie wszyscy podwykonawcy. Obecnie ponad połowa z 46 stoczni funkcjonujących w Tuzli zawiesiła działalność, podczas gdy druga połowa zajmuje się głównie remontami statków.
O Tuzli zaczęło być głośno w 2005 roku, kiedy to stała się centrum tureckiego boomu stoczniowego. Gdy w latach 2005 – 08 światowy przemysł okrętowy zanotował wzrost o 89%, tureckie stocznie zanotowały wzrost o 360% windując Turcję z 23 na ósmą pozycję na świecie pod względem potencjału produkcyjnego i piąte pod względem zamówień. Specjalizacją tureckich stoczni są małe i średnie zbiornikowce.
Obecnie Turcja pod względem zamówień spadła z piątego na dziesiąte miejsce na świecie, przy czym kryzys będzie się pogłębiał – w tym roku stocznie w Tuzli przekażą 120 statków, w 2011 już tylko 23, a na 2012 mają zamówienie na tylko jeden statek.
Obecnie stocznie w Tuzli pełne są częściowo wybudowanych, porzuconych przez armatorów statków.

Centrum stoczniowe w Tuzli

{jathumbnail off}
W ciągu minionych 15 miesięcy armatorzy wycofali się z budowy aż 200 statków o wartości 2 mld $ zakontraktowanych w tureckich stoczniach. Zatrudnienie spadło z 38 000 do 8 000 pracowników, padli także praktycznie wszyscy podwykonawcy. Obecnie ponad połowa z 46 stoczni funkcjonujących w Tuzli zawiesiła działalność, podczas gdy druga połowa zajmuje się głównie remontami statków.
O Tuzli zaczęło być głośno w 2005 roku, kiedy to stała się centrum tureckiego boomu stoczniowego. Gdy w latach 2005 – 08 światowy przemysł okrętowy zanotował wzrost o 89%, tureckie stocznie zanotowały wzrost o 360% windując Turcję z 23 na ósmą pozycję na świecie pod względem potencjału produkcyjnego i piąte pod względem zamówień. Specjalizacją tureckich stoczni są małe i średnie zbiornikowce.
Obecnie Turcja pod względem zamówień spadła z piątego na dziesiąte miejsce na świecie, przy czym kryzys będzie się pogłębiał – w tym roku stocznie w Tuzli przekażą 120 statków, w 2011 już tylko 23, a na 2012 mają zamówienie na tylko jeden statek.
Obecnie stocznie w Tuzli pełne są częściowo wybudowanych, porzuconych przez armatorów statków.

Centrum stoczniowe w Tuzli

