Inne
Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni będzie mogła zawrzeć układ z wierzycielami w sprawie spłaty zadłużenia. Sąd Rejonowy w Gdańsku na niejawnym posiedzeniu ogłosił upadłość układową stoczni. Zdecydował również, że obecny zarząd nadal będzie pełnił swoje funkcje.

Stocznia
Ratunkiem dla Stoczni Marynarki Wojennej ma być układ z wierzycielami i prywatyzacja
(© Tomasz Bołt)

Kilka miesięcy temu o ogłoszenie upadłości z możliwością układu zwrócił się zarząd stoczni.

- Jeśli do układu nie dojdzie, stoczni grozi upadłość. Firma jest w trudnej sytuacji, ale można ją wyprowadzić na prostą - tłumaczył wówczas Roman Kraiński, prezes Stoczni MW. - Chcemy przekonać wierzycieli, że układ jest możliwy i długi zostaną spłacone.

Mówił też, że firma nie może normalnie funkcjonować, ponieważ wierzyciele wszczynają wobec niej postępowania egzekucyjne.

Dzięki decyzji sądu stocznia będzie mogła zaproponować rozłożenie swoich zobowiązań na raty, odroczenie ich spłaty do momentu, gdy zacznie przynosić zyski lub zmniejszenie sumy zadłużenia. Na ile stocznia jest zadłużona, zarząd nie ujawnia, ale wśród jej wierzycieli są zarówno mali dostawcy, jak i resort obrony.

Zakład jest w trakcie procesu restrukturyzacji, który ma go wyprowadzić na prostą. Restrukturyzacja wiąże się ze zwolnieniami. Z powodu konieczności cięcia kosztów w tym roku odeszło z pracy 220 pracowników, głównie administracyjnych. W kwietniu przyszłego roku zwolnionych zostanie kolejnych 30 osób. Zarząd stoczni argumentuje, że ograniczenie zatrudnienia jest konieczne, bo połowę z liczącej 1200 osób załogi stanowili pracownicy nieprodukcyjni. Ograniczenie zatrudnienia ma przynieść oszczędności rzędu 1-1,5 mln zł rocznie.

Dalsze istnienie stoczni ma zagwarantować jednak prywatyzacja. Ponad 99 proc. jej akcji jest w rękach Agencji Rozwoju Przemysłu. Pod koniec października ARP opublikowała zaproszenie dla inwestorów zainteresowanych przejęciem stoczni. Chce sprzedać w drodze negocjacji wszystkie posiadane akcje. Cena została ustalona na 80 mln zł (160 mln akcji po 50 gr za sztukę).

Agencja nie ujawniła, ile ofert wpłynęło i kiedy zakończą się negocjacje. Wiadomo, że stocznią zainteresowany był francuski, państwowy koncern zbrojeniowy DCNS. Z francuskim resortem obrony w sprawie sprzedaży Stoczni Marynarki Wojennej kontaktował się minister obrony Bogdan Klich. Gdyńska stocznia miałaby zostać włączona w sieć stoczni współpracujących przy budowie francuskich korwet Gowind, sprzedawanych przez DCNS na eksport.

Oprócz Francuzów, stocznię na oku ma mieć także holenderski koncern Damen.
{jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter