Inne
Po karierze militarnej czas na relaks.

Pierwsza historyczna baza polskiej floty została otwarta dla zwiedzających. Imponująca Twierdza Wisłoujście czeka na turystów.

Ujście Wisły do Bałtyku miało zawsze wielkie znaczenie strategiczne. Rzeka była przez wieki kręgosłupem polskiego państwa. Spływało nią zboże i drewno – dwa największe hity eksportowe Rzeczypospolitej. Kto panował nad jej dolnym biegiem, a szczególnie ujściem, miał pełną kasę, dzięki zyskom z handlu pomiędzy Polską a Europą.
Nic dziwnego, że już w średniowieczu postawiono w tym miejscu drewnianą strażnicę. Jej załoga miała jeden cel – kontrolować statki płynące do położonego kilka kilometrów dalej portu w Gdańsku, który był największym beneficjentem wiślanego handlu i który zazdrośnie strzegł swojej pozycji.

Pierwsza baza

Pod koniec XV wieku drewniane budynki pierwszej strażnicy zostały zastąpione ceglanymi. W Wisłoujściu wybudowano wieżę, która pełniła funkcje nie tylko obronne, ale także latarni morskiej. A twierdzę, która z czasem wyrosła wokół wieży nazywano często po prostu Latarnią. Była to twierdza jak się patrzy! Rozległe fortyfikacje, które powstały po obu stronach Wisły spełniły pokładane w nich przez budowniczych nadzieje (a był wśród nich twórca słynnego zamku Hamleta w Danii). Przez kilka wieków skutecznie broniły dostępu obcych sił do Gdańska. Nigdy, nikomu, nie udało się jej zdobyć w bezpośrednim szturmie. A próbowali nie lada jacy wodzowie, bo np. Stefan Batory.
Twierdza Wisłoujście złotymi zgłoskami zaznaczyła się także w historii polskiego oręża morskiego. W czasie wojen polsko-szwedzkich w XVII wieku pod osłonę jej artylerii, w skład, której wchodziło kilkadziesiąt sztuk różnego rodzaju dział, chroniła się polska flota wojenna. Stąd także polskie okręty wyszły do słynnej bitwy pod Oliwą. Wisłoujście, w pełnym tego słowa znaczeniu, zasługuje więc na miano pierwszej w historii bazy polskiej floty wojennej.
Militarna kariera twierdzy zakończyła się po pierwszej wojnie światowej, kiedy Gdańsk dostał się, jako Wolne Miasto, pod kuratelę Ligi Narodów i został zdemilitaryzowany. Wisłoujście zamieniono w bazę żeglarską. Twierdza stała się jednym z ulubionych miejsc spacerowych mieszkańców grodu nad Motławą.

Wieża

Zniszczone w czasie drugiej wojny światowej fortyfikacje popadły w zapomnienie. Takiemu losowi sprzyjało ich położenie. Początkowo twierdza leżała bezpośrednio u ujścia Wisły do Morza Bałtyckiego, teraz około pół kilometra dalej. Z upływem czasu piach niesiony Wisłą, zatarasował jej ujście do Zatoki Gdańskiej i wykształcił się w półwysep Westerplatte.

Pierwsze zwiedzanie

Być może twierdza zostałaby kompletnie zdewastowana, gdyby nie została oddana pod zarząd Muzeum Historycznemu Miasta Gdańska. Rozpoczęte sześć lat temu prace remontowe zaowocowały tym, że fortyfikacje zostały udostępnione zwiedzającym. Postanowiliśmy skorzystać z okazji i obejrzeć twierdzę w towarzystwie dyrektora Adama Koperkiewicza oraz jego zastępcy Mariusza Lewandowskiego.
- Wisłoujście jest tylko w części dostępne turystom - tłumaczy dyr. Koperkiewicz. - To rodzaj eksperymentu. Chcieliśmy zobaczyć jak zwiedzający zareagują na ten pomysł, czy będzie się im tutaj podobało. Zainstalowaliśmy nawet specjalną skrzynkę, gdzie mogą wrzucać karteczki z opiniami na temat tego, co widzieli. Weźmiemy pod uwagą wszystkie głosy.
Już po wejściu na teren twierdzy widać, jak dużo zostało zrobione. Odnowione wały, przystrzyżone trawniki, odrestaurowane fragmenty budynków. Wszystko robi wrażenie. Widać, że ten cenny zabytek, powoli, odzyskuje swój dawny blask.

Z lotu ptaka

Tak jak mówił dyrektor Koperkiewicz, turyści mogą zwiedzać w twierdzy tylko dwa miejsca – wieżę i jedną z kazamat. Poszliśmy tym śladem i pierwsze kroki skierowaliśmy do wieży. Po pokonaniu kilkudziesięciu stopni dotarliśmy na szczyt. Z wysokości 30 metrów roztacza się niesamowity widok na Gdańsk i ujście Wisły, w oddali wyraźnie widać pomnik na Westerplatte.
Ale nie tylko piękna panorama grodu nad Motławą jest tu na górze interesująca. Warto także popatrzeć w dół. Dopiero bowiem z tej wysokości, widać jak potężne fortyfikacje składają się na twierdzę Wisłoujście. Wieża, która wraz z przyległymi bastionami tworzy Fort Carre, otoczona jest tzw. szańcem zachodnim. Twierdza miała jeszcze tzw. szaniec wschodni po drugiej stronie Wisły. Z tej drugiej części nic już, niestety nie zostało. Władze Gdańska przypomniały sobie jednak ostatnio o tym miejscu i chcą tam urządzić park.
Stojąc na szczycie wieży próbujemy sobie wyobrazić, jak mogła wyglądać choćby trzy wieki temu. Widzimy działa groźnie wycelowane w rzekę, żołnierzy uważnie przyglądających się Wiśle, słyszymy poskrzypywania drewnianych statków. Nie było możliwości, aby pomiędzy obu szańcami przepłynęła niepostrzeżenie jakaś jednostka pływająca. Dodatkowym zabezpieczeniem był rozwieszony przez Wisłę łańcuch.

Gdańskie Bielany

Abyśmy mogli lepiej ocenić wielkość wykonanych już prac remontowych, dyrektorzy Muzeum Historycznego Miasta Gdańska oprowadzili nas po odnowionych szańcach, na których ustawiano dawniej armaty.
- Na odbudowę twierdzy wydaliśmy do tej pory 6,5 miliona złotych. W tej chwili prace prowadzone są głównie za pieniądze pochodzące z Norweskiego Mechanizmu Finansującego - wyjaśnia dyrektor Lewandowski. - Obliczamy, że aby przywrócić dawny blask fortyfikacjom potrzeba jeszcze około 15 milionów złotych. Jeśli je będziemy mieli, prace powinniśmy zakończyć w ciągu najbliższych pięciu lat.
To, że remont jest intensywny, widać gołym okiem. Cały też czas towarzyszą nam odgłosy budowy. Prace prowadzone są zarówno na zewnątrz budynków, jak i w środku. Jak może wyglądać wnętrze zabytku po ostatecznym odrestaurowaniu, mogliśmy się przekonać odwiedzając tzw. Domek Komendanta, czyli pomieszczenie zamieszkałe niegdyś przez dowódcę twierdzy, które pełniło funkcje reprezentacyjne. Pomieszczenia zostały tak odnowione, że śmiało mogłyby się w nich odbywać jakieś ważne urzędowe lub biznesowe spotkania. Przy okazji warto zauważyć, że w dawnych czasach bywały w twierdzy koronowane głowy, m.in. Zygmunt III Waza czy Napoleon Bonaparte.
Praca wre także w podziemiach. Zajrzeliśmy zarówno do kazamaty pokazywanej turystom, jak i tych, które jeszcze na otwarcie czekają. Byliśmy zdumieni ich przestronnością i niewielką panującą tam wilgocią, której można się spodziewać w obiekcie zbudowanym wprost na wodzie. Wilgoć była niegdyś przekleństwem służących tutaj żołnierzy. A i bez tego służba w twierdzy nie była lekka.
Niezwykłe wrażenie robiły też na nas, spotykane co jakiś czas, wyryte przez budowniczych na murach, oryginalne daty, np. 1667 czy 1586.
W twierdzy jest jeszcze wiele do zrobienia. W samym obiekcie i w zagospodarowaniu niezwykle na razie ubogiej infrastruktury turystycznej. Dla gości zabytku zostały co prawda wybudowane toalety, ale brakuje choćby parkingu. Dużych nakładów wymagać będzie także rozpropagowanie twierdzy wśród przyjeżdżających do Gdańska turystów, bo nie jest ona, jak choćby niedalekie Westerplatte, obecna w ich świadomości. Ale to położenie twierdzy, po drodze na Westerplatte, może być atutem. Obecnie twierdzę odwiedza około 300 osób dziennie, najczęściej w drodze na słynny półwysep. Dyrektor Koperkiewicz marzy, aby twierdza stała się w przyszłości dla współczesnych gdańszczan i turystów tym, czym była dla mieszkańców grodu nad Motławą przed wojną. Oprowadzając nas po obiekcie kilkakrotnie powtarzał, że Wisłoujście nie może być tylko muzeum, ale powinno służyć jako miejsce wypoczynku i rekreacji, turniejów rycerskich, rekonstrukcji historycznych, czy w końcu zwyczajnych spacerów.
- Warszawa ma swoje Bielany – przekonuje Koperkiewicz. - Ja bym chciał, aby twierdza Wisłoujście stała się takimi gdańskimi Bielanami.

Tomasz Falba
Zdjęcia: Łukasz Głowala


Przyjeżdżajcie!

Więcej o twierdzy można przeczytać na stronie internetowej Muzeum Historycznego Miasta Gdańska: www.mhmg.gda.pl. Wisłoujście zwiedzać można do końca września, we wszystkie dni tygodnia od godz. 10 do 18. Zwiedzanie możliwe jest tylko z przewodnikiem, ale nie trzeba przyjeżdżać grupą, takie formowane są na miejscu. Nie ma także obowiązku wcześniejszej rezerwacji biletów, które kosztują: normalny – 8 zł, ulgowy – 4 zł.
{jathumbnail off}
1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter