Dwa tankowce należące do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) zostały ostrzelane irańskimi pociskami manewrującymi w cieśninie Ormuz. Zginęła 1 osoba a 8 zostało rannych - poinformowało we wtorek rano ministerstwo obrony ZEA.
Według ministerstwa ofiara śmiertelna i sześciu rannych to obywatele Indii, pozostali dwaj ranni są obywatelami Ukrainy. Czterech rannych doznało poważnych obrażeń.
Tankowce Mombasa i Al Bahiyah miały zostać zaatakowane na wodach terytorialnych Omanu. Na statkach wybuchł pożar, ale został już opanowany. W opublikowanym oświadczeniu ministerstwo obrony ZEA potępiło atak i podkreśliło, że ZEA "zastrzega sobie pełne prawo do odpowiedzi na tą eskalację".
Według oświadczenia irańskich Strażników Rewolucji Islamskiej oba tankowce zostały „ostrzelane i unieszkodliwione" ponieważ zignorowały wielokrotne ostrzeżenia, wyłączyły systemy nawigacyjne i próbowały przepłynąć zaminowanym szlakiem Zeglugowym.
W oświadczeniu oskarżono USA o "zachęcanie statków do używania nielegalnych szlaków wodnych" i podkreślono, że statki stosując się do tych zachęt „narażają się na straty”.
Reuter zauważa, że irańskie oświadczenie nie wymienia nazw statków i nie precyzuje czy chodzi o te same jednostki, o których mówi ministerstwo obrony ZEA.
Wcześniej Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że Siły USA na Bliskim Wschodzie rozpoczęły w poniedziałek trzecią z rzędu falę ataków na Iran.
- Uderzenia te będą nadal narzucać wysokie koszty siłom irańskim i osłabiać ich zdolność atakowania niewinnych cywilów oraz żeglugi handlowej w cieśninie Ormuz - podał CENTCOM w oświadczeniu na platformie X.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił powrót blokady morskiej Iranu, która według wojska weszła w życie we wtorek w nocy.
