Szwedzka straż przybrzeżna weszła w niedzielę po południu na pokład statku Jin Hui na Bałtyku u wybrzeży Trelleborga. Według ministra obrony cywilnej Szwecji, Carla-Oskara Bohlina, tankowiec należy najpewniej do rosyjskiej floty cieni.
„Statek (...) jest podejrzewany o pływanie pod fałszywą banderą. Pojawiają się wątpliwości dotyczące zdolności żeglugowej oraz ubezpieczenia. Jin Hui znajduje się na liście sankcyjnej UE, Wielkiej Brytanii i Ukrainy” – napisał na platformie X Bohlin.
Kustbevakningen har i dag bordat ytterligare ett fartyg som misstänks ingå i den ryska skuggflottan. Fartyget heter Jin Hui och misstänks för att segla under falsk flagg. Det finns frågor kring bristande sjöduglighet och avsaknad av försäkringar. Jin Hui står på EU:s,… pic.twitter.com/e9h8ApwBpB
— Carl-Oskar Bohlin (@CarlOskar) May 3, 2026
Szwedzka prokuratura poinformowała o wszczęciu śledztwa.
Straż przybrzeżna podała w komunikacie, że 182-metrowy tankowiec, pływający pod rzekomo syryjską banderą, wypłynął z Aliagi w Turcji. Port docelowy nie jest znany. Kapitan statku otrzymał nakaz zakotwiczenia na wodach terytorialnych Szwecji, a abordaż, w którym brała udział jednostka specjalna policji, przebiegł bez zakłóceń. Trwają czynności śledcze na pokładzie jednostki.
Jin Hui to piąty statek, który szwedzkie władze zajęły na Bałtyku w ostatnich tygodniach, w związku z podejrzeniem przynależności do rosyjskiej floty cieni, zanieczyszczenia środowiska lub złego stanu technicznego.
Flotą cieni określa się sieć tankowców i statków handlowych wykorzystywanych przez Rosję do transportu, głównie ropy, w celu uniknięcia sankcji nałożonych przez państwa Zachodu.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk
