Niezidentyfikowani uzbrojeni napastnicy porwali tankowiec u wybrzeży jemeńskiej prowincji Szabwa w Zatoce Adeńskiej i skierowali go w stronę Somalii – poinformowała w sobotę jemeńska straż przybrzeżna.
Straż przybrzeżna, powiązana z uznawanym międzynarodowo rządem Jemenu, a nie wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti, zapowiedziała zbadanie incydentu – podała AFP.
Według serwisu MarineTraffic, Eureka to tankowiec do przewozu produktów naftowych pływający pod banderą Togo, który pod koniec marca znajdował się w emirackim porcie Fudżajra.
Brytyjska agencja monitorująca bezpieczeństwo żeglugi UKMTO poinformowała również w sobotę o podejrzanej aktywności w pobliżu prowincji Szabwa. Masowiec zgłosił, że mała łódź i jednostka rybacka zbliżyły się do niego na odległość 500 metrów.
Nie jest jasne, czy zgłoszenie UKMTO ma związek z informacjami przekazanymi przez jemeńską straż przybrzeżną.
Piractwo u wybrzeży Somalii nasiliło się po 2008 roku, osiągając szczyt w 2011 roku, gdy odnotowywano setki ataków. Zjawisko zostało później ograniczone dzięki międzynarodowym patrolom morskim i zmianom w praktykach żeglugowych.
W ostatnich tygodniach liczba incydentów ponownie rośnie – wynika z raportu unijnej misji morskiej operującej u wybrzeży Somalii. Tylko pod koniec kwietnia odnotowano trzy ataki.
Od 28 lutego żegluga w regionie jest dodatkowo zakłócana z powodu wojny USA i Izraela z Iranem, jednak brak na razie przesłanek, by sobotnie porwanie było z nią powiązane.
