Od początku pełnoskalowej wojny Rosji z Ukrainą rosyjskie statki co najmniej raz w tygodniu szukały schronienia przed złą pogodą w norweskich fiordach. Norweski kontrwywiad PST ostrzega, że mogą tak zbierać dane o infrastrukturze oraz zdolnościach wojskowych Norwegii i jej sojuszników.
Z opublikowanych w piątek przez norweskie dowództwo operacyjne sił zbrojnych danych wynika, że od 2022 r. do końca lutego 2026 r. odnotowano ok. 230 takich przypadków. Niektóre statki pojawiały się wielokrotnie.
O zgodę na schronienie Rosjanie prosili najczęściej tuż po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. W ciągu niespełna miesiąca, między 26 lutego a 21 marca 2022 r. jako powód wpłynięcia na norweskie wody wskazywano trudne warunki pogodowe lub usterki w 51 przypadkach.
Niektóre akweny, na których rosyjskie jednostki szukały schronienia, leżały bezpośrednio przy rurociągach ropy i gazu oraz kablach telekomunikacyjnych, a także infrastrukturze wojskowej.
PST ostrzegł, że rosyjskie jednostki mogą służyć do mapowania infrastruktury krytycznej oraz rozpoznania zdolności wojskowych, a także potencjalnie wspierać działania sabotażowe wobec Norwegii i jej sojuszników.
- Aby ukryć działalność wywiadowczą, Rosjanie będą wykorzystywać statki cywilne – zarówno na morzu, we fiordach, jak i w portach – zaznaczył kontrwywiad w ocenie zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa.
W ostatnich latach dochodziło również do interwencji wobec rosyjskich trawlerów. W 2025 r. norweskie władze przejęły uznaną za zagrożenie dla bezpieczeństwa jednostkę Azurit, która nie zastosowała się do nakazu opuszczenia portu. W innych przypadkach kutry były zatrzymywane lub eskortowane do portów, m.in. do Tromsoe, w związku z naruszeniami przepisów połowowych.
Mieszko Czarnecki
