Strzelanie do holowanych po morzu tarcz i wystrzelonych w powietrze rac, manewrowanie w szykach, prowadzenie akcji ratowniczych - to scenariusz rozgrywających się na wodach Zatoki Gdańskiej ćwiczeń okrętów z 13. Dywizjonu Trałowców w Gdyni. W ubiegły poniedziałek, 17 stycznia, w morze wyszły trałowce ORP Mamry i ORP Śniardwy oraz niszczyciel min ORP Czajka.
Okręty ćwiczą w grupie - w ten sposób doskonali się umiejętność współdziałania nie tylko w obrębie jednej załogi, ale też pomiędzy marynarzami z różnych jednostek. Działalność taka jest szczególnie ważna podczas manewrowania w szyku, czy prowadzenia akcji ratowniczych. Poza tym załogi prowadzą strzelania zarówno do celów znajdujących się na wodzie, jak i w powietrzu. W pierwszym przypadku strzelania wykonuje się do tarczy holowanej przez holownik, która imituje poruszający się po morzu okręt. Z kolei cel powietrzny stanowi raca. Jest ona wystrzeliwana z jednego z ćwiczących okrętów, a następnie wolno opada do morza. Na Zatoce Gdańskiej załogi okrętów będą też doskonalić swoją podstawową umiejętność – wykrywanie, niszczenie, a także stawianie własnych min.
Trałowce i niszczyciele min zwykle operują na pierwszej linii. Ich podstawowym zadaniem jest oczyszczenie akwenu z zagród minowych, a tym samym torowanie drogi zespołom okrętów bojowych. Polska Marynarka Wojenna ma na wyposażeniu trzy niszczyciele min projektu 206 FM oraz siedemnaście trałowców różnych typów. Wszystkie one wchodzą w skład 8. Flotylli Obrony Wybrzeża i stacjonują w portach wojennych w Gdyni i Świnoujściu.
8 Flotylla Obrony Wybrzeża
