Bezpieczeństwo, Granice

Unia Europejska rozpocznie nową misję morską i powietrzną we wschodniej części Morza Śródziemnego, aby zatrzymać przemyt broni docierającej do walczących stron w Libii. Taką decyzję podjęli w poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych państw UE.

"Wszyscy zgadzamy się co do utworzenia misji, która zablokuje napływ broni do Libii" - powiedział włoski minister spraw zagranicznych Luigi di Maio dziennikarzom po spotkaniu w Brukseli.  Jak podkreślają media, decyzja ta oznaczała przełom po tygodniach bezowocnych negocjacji i obaw o to, że jeśli UE nic nie zrobi, to wpływy w arabskim kraju zyskają Turcja i Rosja.

W ramach misji okręty UE będą zatrzymywać i sprawdzać podejrzane statki we wschodniej części Morza Śródziemnego, którym to szlakiem odbywa się większość przemytu broni.

Podczas poniedziałkowego spotkania w Brukseli weto wobec tej propozycji zniosła Austria, które obawiała się, że taka misja może przyciągnąć większą liczbę imigrantów do Europy.

Austriacki minister spraw zagranicznych Alexander Schallenberg powiedział, że Austria mogła wycofać się ze swojego weta, ponieważ nowa misja będzie miała charakter wyłącznie wojskowy, a nie humanitarny.

Media wskazują jednak, że zgodnie z prawem międzynarodowym statki UE są nadal zobowiązane do ratowania osób znajdujących się w trudnej sytuacji na pełnym morzu.

Pogrążona w chaosie po obaleniu dyktatury Muammara Kadafiego w 2011 roku Libia jest rozdarta między dwoma rywalizującymi ośrodkami władzy. Dwaj główni adwersarze wojny domowej w Libii to premier popieranego przez ONZ libijskiego rządu jedności narodowej Fajiz Mustafa as-Saradż oraz generał Chalifa Haftar, dowódca samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej (ANL). Rosja popiera w tym konflikcie Haftara, a Turcja - Saradża.

Z Brukseli Łukasz Osiński

Libia
Libia
1 1 1 1

Źródło: