Bezpieczeństwo, Granice

Kolejny statek mający rozpocząć aktywność przy podejmowaniu na Morzu Śródziemnym nielegalnych migrantów i dostarczaniu ich do portów południowej Europy został adaptowany i przygotowany do tej roli w Szczecinie. Remonty i modyfikacje statku prowadziła NSS Sp. z o.o. i współpracujące z nią firmy działające na terenie "Stocznia Południe" S.C.

Statek przybył do Szczecina 19 kwietnia. Opuścił szczecińskie nabrzeże Odra Nowe, będące w dyspozycji "Stoczni Południe" S.C. 18 lipca. Jak podał dziennik "Le Monde", statek wypłynął ze Szczecina w kierunku Danii, a stamtąd w ciągu dwóch tygodni dotrze na Morze Śródziemne. Jednak najprawdopodobniej nie zatrzymywał się w Danii. Dzisiaj minął już Kanał Angielski (La Manche), a wedle deklaracji w sygnale z nadajnika AIS ma dotrzeć na Morze Śródziemne już 25 lipca.

Organizacja pozarządowa SOS Mediterranee poinformowała, że "od 18 lipca 2019 r. wspólnie z Médecins Sans Frontières - MSF (Lekarze bez Granic) powraca na morze z nowym statkiem Ocean Viking", by prowadzić - jak to określono - "działania poszukiwawcze i ratownicze w środkowej części Morza Śródziemnego".

Statek zastąpi poprzednio używany przez SOS Mediterranee - Aquarius, którego działalność zablokowano, m.in. pod naciskiem władz włoskich, około pół roku temu.

Statki organizacji pozarządowych podejmują nielegalnych migrantów najczęściej bardzo blisko brzegów państw północno-afrykańskich, zwłaszcza Libii, przez co zachęcają do migracji drogą morską, co prowadzi do jej wzmożenia, a tym samym - do wzrostu liczby osób ryzykujących życie i zdrowie w przeprawie przez morze, a następnie wymuszają przyjmowanie ich w portach południowej Europy (zwłaszcza Włoch) oraz m.in. Malty.

"Od roku jesteśmy świadkami pogarszającej się reakcji Unii Europejskiej na rozwijającą się tragedię ludzką w środkowej części Morza Śródziemnego", mówi Frédéric Penard, szef operacyjny SOS Mediterranee cytowany w oficjalnym komunikacie organizacji. "Misja UE o nazwie Sophia wycofała swoje zasoby morskie (okręty EUNavfor Med), państwa UE kontynuowały ostrą kampanię kryminalizacji statków ratowniczych społeczeństwa obywatelskiego, a co najważniejsze, nadal nie istnieje skoordynowany, trwały i wspólny mechanizm zejścia na ląd zgodnie z prawem morskim", dodaje Frédéric Penard, który przebywał przynajmniej przez pewien czas w Szczecinie, podczas przygotowań statku do nowej misji.

W ciągu ostatnich siedmiu miesięcy zespoły SOS Mediterranee aktywnie poszukiwały statku, który odpowiadałby ich standardom działania. "Ocean Viking pojawił się jako najlepsza opcja: statek został pierwotnie pomyślany jako statek ratowniczy i miał ogromny potencjał dla SOS Mediterranee i MSF, jako pozwalający na dodanie wszystkich niezbędnych elementów służących do ratowania ludzi znajdujących się w niebezpieczeństwie i zapewnienia opieki i ochrony osób, które przeżyły katastrofę na morzu" - mówi Frédéric Penard, cytowany w oficjalnym komunikacie organizacji.

Ocean Viking został wyczarterowany przez SOS Mediterranee we współpracy z MSF (Lekarze bez Granic). W tej chwili statek płynie w kierunku Morza Śródziemnego, gdzie będzie działał z załogą składającą się z 31 osób, w tym 13 członków zespołu poszukiwawczo-ratowniczego z SOS Mediterranee, 9 pracowników MSF i 9 członków załogi morskiej.

Stawka czarterowa wynosi - jak wynika z wypowiedzi Sophie Beau, współzałożycielki SOS Mediterranee - 14 000 euro dziennie.

Operatorem i armatorem zarządzającym statku jest Hoyland Offshore AS z Norwegii. Inne statki zarządzane przez niego już wcześniej były remontowane w Szczecinie. Dodajmy, że przynajmniej część z nich była zarządzana przez Hoyland Offshore AS i jednocześnie była powiązana z Olsen Gruppen AS (jak wynika z bazy danych statków i zamówień stoczniowych IHS Sea-web Ships), zatem podobnie nie musi, ale może być także w przypadku Ocean Viking. Tzw. armatorem zarejestrowanym tego statku jest Ocean Viking AS (według znanej bazy danych statków w eksploatacji i zamówień stoczniowych), a firma ta figuruje pod tym samym adresem, co Hoyland Offshore.

Z kolei z Olsen Gruppen AS powiązana jest także NSS - firma działająca na terenie Stoczni Południe odpowiedzialna za zakończoną właśnie adaptację statku Ocean Viking.
Od 2007 NSS wykonywało kontrakty dla norweskich stoczni, między innymi dla: Bergen Group BMV, Nymo AS, Havyard Leirvik AS. Od 2009 NSS rozwijał produkcję w Polsce skoncentrowaną głównie na przedłużeniach, naprawach oraz przebudowach jednostek, wytwarzaniem dźwigów morskich i konstrukcji offshore. Od 2011 NSS wkroczył na rynek nowych budów.

NSS jest spółką zarejestrowaną w Polsce, należącą do kapitału norweskiego. Założycielem i właścicielem NSS jest Olsen Gruppen AS.

Ocean Viking (nr IMO 8506854) jest zarejestrowany w Norweskim Międzynarodowym Rejestrze Statków (NIS), a zatem pływa pod norweską banderą, ale w tzw. drugim, otwartym rejestrze norweskim.

Statek został zbudowany i przez lata eksploatowany w sektorze offshore na Morzu Północnym jako wielozadaniowy holownik, zaopatrzeniowiec, statek do obsługi kotwic jednostek trzecich (AHTS) z funkcjami ratowniczymi jako emergency response and rescue vessel (ERRV) i tzw. dozorowiec ratowniczy (stand-by offshore vessel).

Na statku jest miejsce - jak podaje SOS Mediterranee - dla 200 rozbitków / osób podjętych z morza. Z kolei według cytowanego przez Radio Szczecin przedstawiciela firmy STT Consulting (Ship-Trans-Tourist Consulting Sp. J. Adam Małdyk), statek Ocean Viking może przyjąć nawet 300 uratowanych na morzu.

Zbudowany został w 1986 r. w Norwegii, ma 69,3 m długości, 15,5 m szerokości, 7,30 m wysokości bocznej i 5,712 m zanurzenia oraz 2090 jednostek tonażu pojemnościowego brutto i 2629 t nośności. Statek o mocy napędu głównego MCR 4474 kW (6082 KM) może osiągać prędkość maksymalną 14 węzłów i eksploatacyjną 12,5 węzła.

Duży, pusty pokład roboczy statku - charakterystyczny dla zaopatrzeniowców offshore - umożliwił SOS Mediterranee i MSF zainstalowanie modułów kontenerowych, w których zaaranżowano pomieszczenia dla podjętych z wody i z łodzi migrantów. Statek wyposażono też w cztery szybkie ratownicze łodzie hybrydowe do prowadzenia akcji poszukiwawczo-ratowniczych, a także w "klinikę medyczną" z gabinetami lekarskimi, salami selekcji rannych i ratunkowymi.

Zespół MSF odpowiedzialny za potrzeby medyczne i humanitarne uratowanych osób na pokładzie składać się ma z dziewięciu osób: czterech członków personelu medycznego (jeden lekarz, dwie pielęgniarki, jedna położna), specjalisty ds. logistyki, jednego "mediatora ds. kulturowych", oficera ds. humanitarnych, kierownika ds. komunikacji w terenie oraz koordynatora projektu, który kieruje zespołem.

Zespół SOS Mediterranee, który jest odpowiedzialny za poszukiwania i ratownictwo, składać się ma podczas misji na Morzu Sródziemnym z 13 osób, a kieruje nim koordynator ds. poszukiwania i ratownictwa.

Kolejne 9 osób wchodzi w skład załogi statku i jest zatrudnionych przez armatora, od którego statek czarterowany jest przez organizacje pozarządowe.

Jak dowiedział się od przedstawiciela agenta statku PortalMorski.pl - Ocean Viking opuścił Szczecin z dziewięcioma osobami załogi stałej / morskiej - jednym Norwegiem (kapitanem), dwoma Polakami (starszym oficerem i starszym mechanikiem) i sześcioma Filipińczykami. Z kolei jeśli chodzi o załogę poszukiwawczo-ratunkową i medyczną z organizacji pozarządowych czarterujących statek, to Polskę na jego pokładzie opuścili obywatele Stanów Zjednoczonych, Japonii, Nowej Zelandii i Turcji.

PBS

Fot.: SOS Mediterranee / MSF

Ocean Viking

 

Ocean Viking

Komentarze   

+26 Typowy statek przemytniczy
łamiący prawo i narzucający innym emigrantów ci ludzie z tymi dwoma Polakami powinni siedzieć a sam statek jako jednostka przemytnicza powinien być zatopiony.
23 lipiec 2019 : 11:46 wina Tuska Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Adaptacja
Z marszu do Swinoujscia, tu najblizej z morza srodziemnego, i do curmy !!
23 lipiec 2019 : 17:22 Stary Kolejarz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 To świetny biznes
Nie komentując oczywistego aspektu humanitarnego- 14.000 euro dziennie to świetny biznes dla starego statku ktory juz raczej do brazny offshore nie powróci ! Norwedzy to hipokryci , tak jak np z pokojową Nagrodą Nobla i handlem bronią.
23 lipiec 2019 : 18:31 R Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 ale ciekawe...
ciekawe czy to stawka z załogą czy bare boat.
23 lipiec 2019 : 22:07 aruś Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 doktor
a zatopic to, malo OP plywa w tym regionie???
23 lipiec 2019 : 20:47 sebix Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 już starożytni Rzymianie
Pieniądze nie śmierdzą.
24 lipiec 2019 : 12:11 hihi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Kto na to pozwala.
Mogą sobie ratować tych co im się te łodzie na morzu powywracały i popsuły ale nie przyciągać tego do Europy tylko z powrotem tam skąd oni wypłynęli.Inaczej to nigdy się nie skończy Bo chętnych są miliony.To się skończy zbrojnymi walkami w Europie jak będzie ich za dużo.Te statki niszcyć na morzu,zatapiać a załoga po 30 lat ciężkich robót za przemyt ludzi.Załoga takiego statki nie jest tam harytatywnie.St mech Polak C/E i Polak C/O mają ponad 10 tys USD albo z 8500 - 9000 Euro za miesiąc.Co na to polski US.Potem z moich podatków idzie kasa na utrzymanie tych emigrantów ..A oni pracować nie będą,Ich kobiety będa rodzić co toku i brać zaslki na wszystko.Będzie tylko daj,daj,daj.Język Polski za trudny dla murzyna co nawet pisać nie umie.On się nie zintegruje nigdy.Doprowadzićie w końcu do takiej nienawiści rasowej,że ludzie będą sie zabijać z nienawiści Wszystkich białych i czarnych nie powsadzaćie do więzień za morderstwa i gwałty bo będzie tego kilka tysiecy dziennie w całym kraju.
24 lipiec 2019 : 12:41 07 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1