Niemiecka firma żeglugowa Hapag-Lloyd poinformowała o podpisaniu listu intencyjnego z Southern Energy Renewables, w sprawie zbadania możliwości zakupu zielonego metanolu z nowego zakładu w St. Charles w stanie Luizjana w Stanach Zjednoczonych, którego budowa ruszy w 2027 roku.
Projekt, którego koszt inwestycji szacowany jest na 1,4 miliarda dolarów, ma na celu przekształcenie odpadów biomasy w bogaty w wodór gaz syntezowy, który następnie zostanie przetworzony na metanol i zrównoważone paliwo lotnicze.
Idea tego przedsięwzięcia opiera się na założeniu, że ponieważ węgiel zawarty w drewnie został pierwotnie pochłonięty z atmosfery podczas wzrostu drzew, powstałe paliwo może zostać zaklasyfikowane przez międzynarodowe organy regulacyjne jako odnawialne lub niskoemisyjne.
Firma Southern Energy Renewables nie ujawniła jeszcze dokładnych prognozowanych wolumenów produkcji ani intensywności emisji dwutlenku węgla w cyklu życia produktu, ale jej celem jest rozpoczęcie budowy pod koniec 2027 roku, aby umożliwić komercyjną eksploatację do 2030 roku.
Porozumienie nie ogranicza się do możliwości dostaw, Hapag-Lloyd rozważa również współinwestowanie w podobne przyszłe zakłady, konsolidując strategię mającą na celu osiągnięcie neutralności węglowej dla swojej floty do 2045 roku. Ten krok jest częścią już trwającego planu odnowy technologicznej, w ramach którego w 2025 roku firma zamówiła osiem dwupaliwowych kontenerowców – zdolnych do używania zarówno tradycyjnych paliw, jak i metanolu – z dostawą zaplanowaną na lata 2028-2029. Wcześniej firma podpisała już umowę z chińską firmą Goldwind na dostawę około 250 tys. ton zielonego i biogenicznego metanolu rocznie.
Jak podkreślono, choć metanol jest uważany za jedno z najbardziej obiecujących rozwiązań w zakresie dekarbonizacji głównych szlaków handlowych, jego produkcja na dużą skalę pozostaje droga i skomplikowana ze względu na dostępność surowców, koszt wodoru i trudności logistyczne związane z pozyskiwaniem dwutlenku węgla.
Dla głównych graczy, takich jak Hapag-Lloyd, zabezpieczenie łańcucha dostaw paliw alternatywnych jest zatem nie tylko wyborem ekologicznym, ale ekonomiczną koniecznością, pozwalającą uniknąć rosnących kosztów związanych z emisją CO2.
LEW (Źródło: Hapag-Lloyd)
