Żegluga

Kanał Kiloński zawiesił opłaty za przeprawy do końca 2020 r. w obliczu historycznie niskich kosztów bunkru (paliwa okrętowego), które doprowadziły do tego, że operatorzy statków zaczęli wybierać dla nich dłuższą drogę dookoła Danii zamiast przez kanał.

Według serwisu Ship & Bunker cena oleju napędowego o bardzo niskiej zawartości siarki w Rotterdamie i okolicach spadła o 49 proc. od początku roku do 303,50 dolarów za tonę około tygodnia temu. Rekordowo niski poziom cena tego paliwa osiągnęła 28 kwietnia - było to 149,50 dolarów za tonę.

"Gospodarka morska znajduje się pod ogromną presją kosztową, spowodowaną przez kryzys koronawirusowy, a ruch na Kanale Kilońskim doświadcza bezprecedensowego spadku. Spadek ten wynika głównie z historycznie niskich cen bunkru, które doprowadziłyby do znacznego osłabienia konkurencyjności Kanału Kilońskiego w porównaniu z 'objazdem' wokół Skagen" - powiedział w oświadczeniu przewodniczący Inicjatywy Kilońskiej Jens Knudsen.

Dodał, że wprowadzone przez rząd zawieszenie opłat za przejście przez 98-kilometrowy kanał ma poparcie władz regionalnych w północnych Niemczech, a także Niemieckiego Związku Maklerów Okrętowych. Zawieszenie opłat kanałowych jest więc ważnym krokiem w celu przywrócenia konkurencyjności Kanału Kilońskiego.

Jak twierdzi Knudsen - rząd federalny permanentnie zniósł opłaty kolejowe (na szacowaną kwotę 350 mln euro rocznie) i opłaty żeglugowe dla niemieckich śródlądowych dróg wodnych (kolejne 35 mln euro). Dodał, że takie samo stałe zwolnienie powinno być rozważone w odniesieniu do opłat za korzystanie z kanału.

W okresie od stycznia do końca czerwca przez Kanał Kiloński przepłynęło 12 341 statków. Dla porównania w pierwszej połowie 2019 r. zarejestrowano 14 662 statki pełnomorskie wszystkich typów przechodzące przez kanał. W pierwszym półroczu tego roku przewieziono 36,5 mln ton. Rok wcześniej było to 42,7 mln ton ładunku.

W kwietniu 2020 r. przez Kanał Kiloński przepłynęło około 25 procent mniej statków niż rok wcześniej. W liczbach bezwzględnych było to 1749 statków oceanicznych wszystkich typów i wielkości. W tym samym okresie ubiegłego roku dokładnie 2332 statki korzystały z kanału w celu dotarcia do Bałtyku lub do Morza Północnego. Wolumen ładunków w kwietniu 2020 roku wynosiła około 5,01 mln ton. Oznacza to spadek o 29 proc. w porównaniu do kwietnia 2019 r., kiedy to przez kanał przeszło 7,05 mln ton ładunków.

W kwietniu nastąpił też wyraźny spadek w porównaniu do marca. W kwietniu liczba przejść statków przez kanał spadł o 25 proc. w porównaniu do marca. Jeżeli chodzi o tonaż przewizionych ładunków, to spadek wyniósł między marcem a kwietniem o 29 proc., a łączny tonaż pojemnościowy statków korzystających z Kanału Kilońskiego - o 30 proc.

Ten spadek liczby przejść i ilości ładunków nie tylko utrzymał się w maju 2020 roku, ale nawet jeszcze przyspieszył. Konkretnie: w maju tego roku zarejestrowano 1730 statków, czyli o 30,3 proc. mniej niż w tym samym miesiącu rok wcześniej (2482 statków). Jeśli chodzi o wolumen ładunków, to w maju 2020 r. zanotowano spadek o około 25,5 proc. do poziomu 4,89 mln ton z 6,56 mln ton w maju 2019 r.

W czerwcu sytuacja nadal nie uległa poprawie. Liczba ruchów statków spadła o około 26,6 proc. rok do roku (1706 statków wszystkich rodzajów i wielkości w czerwcu 2020 w porównaniu do 2324 jednostek w czerwcu 2019 roku). Jeżeli chodzi o tonaż przewiezionych przez kanał ładunków, to w czerwcu 2020 roku wyniósł on 4,75 mln ton, a rok wcześniej - 6,41 mln ton, co oznacza spadek o ok. 26 proc.

Na rok 2020 przypada 125-lecie działalności kanału, ale planowane uroczyste obchody rocznicy (www.125-nok.de) przełożono - z powodu pandemii koronawirusa - na rok przyszły.

PBS, z mediów

Fot.: Wasserstraßen- und Schifffahrtsamt Kiel-Holtenau

1 1 1 1