Żegluga

Wkrótce Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wyda rozstrzygnięcie dotyczące decyzji środowiskowej dla kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. W sprawie zgromadzono cały materiał dowodowy - podała Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (GDOŚ).

Zastrzeżenia do zapisów przyrodniczych w wydanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Olsztynie decyzji środowiskowej dot. przekopu Mierzei Wiślanej miały zarząd woj. pomorskiego i organizacje ekologiczne. Złożyły od niej odwołania do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. "W prowadzonym postępowaniu odwoławczym od decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Olsztynie z 5 grudnia 2018 roku o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia 'Droga wodna łącząca Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską - lokalizacja Nowy Świat' zgromadzony został cały materiał dowodowy, w tym uzupełnienie raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko" - podała GDOŚ.

W komunikacie zamieszczonym na stronach internetowych GDOŚ podała, że "przed wydaniem rozstrzygnięcia kończącego postępowanie, strony postępowania mogą zapoznać się z aktami sprawy oraz wypowiedzieć się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań".

Rozstrzygnięcie kończące postępowanie zostanie wydane nie wcześniej niż po upływie 7 dni od dnia doręczenia niniejszego zawiadomienia - wskazała GDOŚ.

Jak poinformowała PAP w piątek rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie Justyna Januszewicz, wśród organizacji pozarządowych, które nie zgadzają się z zapisami decyzji środowiskowej, są Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, Stowarzyszenie Ekologiczne EkoUnia oraz Stowarzyszenie Straż Ochrony Przyrody w Polsce z siedzibą w Krzykałach i Towarzystwo Ochrony Przyrody. Odwołanie od decyzji środowiskowej złożył także zarząd woj. pomorskiego.

Wydając decyzję środowiskową dla przekopu Mierzei, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie uznała, że proponowany do realizacji wariant Nowy Świat jest najkorzystniejszy z przyrodniczego punktu widzenia, a ulokowanie kanału żeglugowego w tym miejscu ogranicza ingerencję w środowisko i pozwala na uniknięcie znaczących negatywnych oddziaływań.

W decyzji określono kilkadziesiąt warunków korzystania ze środowiska w fazie realizacji i eksploatacji inwestycji, ze szczególnym uwzględnieniem konieczności ochrony cennych wartości przyrodniczych.

Inwestor, czyli Urząd Morski w Gdyni został zobowiązany m.in. do tego, by prowadzić prace w terminach uwzględniających ochronę poszczególnych grup zwierząt, w tym ptaków, nietoperzy i ryb; inwestor musi także prowadzić prace czerpalne w sposób ograniczający zmętnienie wody - wskazała RDOŚ w Olsztynie.

Inwestor będzie musiał ustanowić w południowo-zachodniej części Zalewu Wiślanego tzw. strefy ciszy o powierzchni 15 km2 z bezwzględnym zakazem wpływania wszelkich jednostek pływających w okresie budowy oraz z możliwością ograniczonego wpływania jednostek rybackich w okresie funkcjonowania inwestycji. Proponowany do wyłączenia obszar jest jednym z najcenniejszych miejsc dla ptaków i ryb w skali całego Zalewu - argumentował RDOŚ w Olsztynie.

Inwestor został zobowiązany do wprowadzenia na fragmencie zachodniej części Zalewu Wiślanego zakazu cumowania oraz zakazu poruszania się wszelkich jednostek z wyłączeniem gospodarki rybackiej oraz zakazu uprawiania wszelkiej działalności sportowo-rekreacyjnej w obrębie szuwaru oraz w strefie przybrzeżnej (około 200 m od szuwaru). Działanie ma wyeliminować zagrożenie płoszenia ptaków lęgowych, migrujących oraz pierzących; musi także wykonać sztuczną wyspy o powierzchni około 181 ha i zagospodarować ją tak by tworzyły się tam siedliska lęgowych ptaków siewkowych oraz blaszkodziobych.

Według rządu przekop Mierzei Wiślanej to inwestycja kluczowa, która ma ożywić gospodarczo Warmię i Mazury, a jednocześnie projekt ten realizowany jest pod kątem bezpieczeństwa państwa.

Polsko-belgijskie konsorcjum NDI-Besix, czyli wykonawca przekopu przez Mierzeję Wiślaną, wybrany w przetargu, jest już na placu budowy.

Jak podała PAP rzeczniczka Urzędu Morskiego w Gdyni Magdalena Kierzkowska, wykonawca pracuje obecnie nad harmonogramem prac budowlanych i dokumentami kontraktowymi, wymaganymi przed rozpoczęciem robót.

Według resortu gospodarki morskiej, budowa nowej drogi wodnej ma poprawić dostęp do portu w Elblągu oraz zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego do Bałtyku, z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej.

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ma mieć około 1 km długości i 5 metrów głębokości. Umożliwi wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości - 20 m. Budowa kanału ma potrwać do 2022 roku.

autorka: Agnieszka Libudzka

Komentarze   

+2 Papierologia
Teraz kiedy ministerstwo srodowiska bedzie podzielone jeszcze na dwa podresorty, termin budowy przesunie sie na 2020 rok, a jak sprzeciwi sie Towarzystwo Ochrony Bakteri to moze dluzej!?
08 listopad 2019 : 19:24 miroslaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 "Stara" UE robi w konia "nową"? Czy "pożyteczni idi***ci"?
Wyobrażacie sobie ludziska taką sytuację, żeby np. Belgom, albo jeszcze lepiej, Holendrom, zakazywać lub utrudniać budowy kanałów, grobli, wodnej infrastruktury śródlądowej, ze względów "ekologicznych"?!! Te dwa kraje są przeorane wzdłuż i wszerz przez takie właśnie przekopy, kanały itd. Przecież oni by wyśmiali takie argumenty. Po prostu dbają o swój i tylko swój interes, bez żadnych sentymentów. Natomiast robią to sprytnie, są cwani i potrafią argumentować...
Zresztą jakim niby prawem kraje "starej" unii naszpikowane infrastrukturą różnego rodzaju mogą zakazywać czy utrudniać takie same działania np. Polsce??! Ta inwestycja jest tak oczywista ekonomicznie i turystycznie, że trzeba być analfabetą ekonomicznym, żeby ją kwestionować.
To może zapytajcie w krajach Beneluksu czy sens ma rozbudowa infrastruktury. Albo powiedzcie np. mieszkańcom Utrechtu po co im port śródlądowy skoro Amsterdam ma taki port... spojrzeliby jak na niespełna rozumu...
09 listopad 2019 : 21:33 Zdzicho Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-3 Racja, ale...
...nie porównuj nas do Holendrów. oni są od wieków narodem morskim i budowle hydrotechniczne mają w genach. Polska po prostu przypadkowo leży nad morzem.
10 listopad 2019 : 00:27 Krzycho Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 wątpliwości analfabety
"....Ta inwestycja jest tak oczywista ekonomicznie i turystycznie, że trzeba być analfabetą ekonomicznym, żeby ją kwestionować..."
-Turystycznie może tak, żeglarze skorzystają (nie wiem jak z opłatami za przejście kanału, " za free " chyba nie będzie).
-Ekonomicznie ? Co i czym będziemy tam wozić ? I gdzie ? Od przekopu do Elbląga nie wiadomo kto ma wykopać kanał (5 m głęboki) i pogłębić rzekę, wybudować nabrzeża w porcie. PREZES kazał tylko przekopać.
-Militarnie ? Poduszkowce (nie mamy) mogą już teraz harcować po Zalewie ale ORP Ślązak już nie.
Może trzeba by zapytać tych Belgów i Holendrów skoro mają takie doświadczenie co oni o tym pomyśle sądzą.
10 listopad 2019 : 11:29 maciek2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Wątpliwości Judasza
W d..pie mam zdanie Belgów i Holendrów. Tak samo mam zdanie Rosjan, którzy próbują blokować budowę kanału, a sami "ciągną" drugą nitkę NORD STREAM.
Nawet jeżeli skorzystają żeglarze, to i tak ożywi to Elbląg. Właśnie żeglarsko. Teraz trzeba prosić Rosjan o przeprawę na cieśninie Pilawskiej, a i tak trzeba płacić za przejście.
Oni świadomie tak ustanowili granicę, więc ten przekop powinien być już dawno zrobiony.
13 listopad 2019 : 06:20 Maniek1 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1

Źródło:

Ostatnie ankiety