Żegluga

Wybór oferty NDI i Besix - polsko-belgijskiego konsorcjum jako najkorzystniejszej do wykonania przekopu Mierzei Wiślanej w Nowym Świecie był zgodny z prawem. Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) oddaliła trzy odwołania, jakie złożyły firmy po wyborze konsorcjum.

Jak poinformowała PAP we wtorek rzeczniczka Krajowej Izby Odwoławczej Katarzyna Prowadzisz, KIO w poniedziałek po przeprowadzeniu rozprawy oddaliła trzy odwołania. Odwołującymi były: China Harbour Engineering Company, konsorcjum NDI i Besix oraz Budimex S.A.i Ferrovial Agroman.

Firmy, skarżąc decyzję wyboru dokonanego przez Urząd Morski w Gdyni, wysuwały zarzuty dotyczące m.in. rażącego zaniżenia cen jednostkowych wykonawców, niedopuszczalnej poprawy oferty, wprowadzenia w błąd zamawiającego, czego skutkiem miało być niewykazanie spełnienia warunków udziału w postępowaniu czy wadliwości złożonych pełnomocnictw.

KIO oddaliła wszystkie odwołania.

Przedstawiciele Urzędu Morskiego w Gdyni informowali w połowie lipca o tym, że najkorzystniejszą ofertę w przetargu na pierwszy etap prac przy przekopie Mierzei Wiślanej złożyło konsorcjum spółek N.V. Besix SA, NDI SA oraz NDI sp. z o.o., które zaproponowało cenę 992 mln 270 tys. zł. Aby zamawiający mógł podpisać umowę z wykonawcą, musi wyczerpać się tryb odwołań.

Jak podała rzeczniczka KIO, od wyroku Krajowej Izby Odwoławczej stronom postępowania oraz uczestnikom postępowania odwoławczego przysługuje skarga do sądu okręgowego właściwego dla siedziby zamawiającego. Skargę na orzeczenie może wnieść również Prezes Urzędu Zamówień Publicznych w terminie 21 dni od dnia wydania orzeczenia.

Jak poinformowała PAP przedstawicielka spółki NDI Magdalena Skorupka-Kaczmarek, polska grupa NDI wraz z Belgami prowadziła kilka inwestycji na terenie Polski: Centrum Finansowe Puławska, Siedzibę ING Banku Śląskiego/Chorzowska 50 w Katowicach, Sheraton Hotel w Krakowie, Sheraton Hotel w Poznaniu, a także projekt hydrotechniczny Terminal Kontenerowy DCT 2.

"Od dawna przygotowaliśmy się do tego, by wspólnie z Besixem podjąć kolejny projekt z zakresu hydrotechniki. Budowa przekopu przez Mierzeję Wiślana to unikalny projekt, bo zadań z zakresu hydrotechniki nie ma w naszym kraju aż tak wielu. Teraz przygotowujemy się już logistycznie do podpisania umowy i realizacji inwestycji" – powiedziała prezes zarządu NDI Małgorzata Winiarek Gajewska.

Koperty z ofertami firm chętnych do wykonania pierwszego etapu przekopu przez Mierzeję Wiślaną zostały otwarte pod koniec maja. Ceny zaproponowane przez sześciu inwestorów wahały się od ponad 992,2 mln zł do 1,4 mld zł (tą ostatnią ofertę złożyło konsorcjum Polbud Pomorze z chińskimi firmami).

Resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej na realizację pierwszej części inwestycji, czyli budowę portu osłonowego, kanału żeglugowego oraz sztucznej wyspy chciał przeznaczyć ponad 718 mln zł. Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk informował, że jeśli doszłoby do wzrostu kosztu przekopu przez Mierzeję Wiślaną, to dodatkowe finansowanie na tę inwestycję będzie zapewnione.

Przetarg na wykonanie pierwszej części inwestycji nie obejmuje całości budowy drogi wodnej przez Mierzeję Wiślaną. Chodzi o budowę portu osłonowego od strony Zatoki Gdańskiej, kanału żeglugowego ze śluzą i konstrukcją zamknięć, wraz ze stanowiskami oczekiwania od strony Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego, oraz sztucznej wyspy na Zalewie Wiślanym.

Ogłoszenie drugiej części budowy kanału powinno nastąpić jesienią br. Postępowanie będzie dotyczyło prac na rzece Elbląg, czyli obudowy brzegów oraz robót czerpalnych. Ogłoszenie ostatniego, trzeciego postępowania - na roboty pogłębiarskie na Zalewie Wiślanym - wstępnie zaplanowano za 1,5 - 2 lata.

Według resortu budowa nowej drogi wodnej ma poprawić dostęp do portu w Elblągu oraz zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego do Bałtyku, z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej.

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ma mieć około 1 km długości i 5 metrów głębokości. Umożliwi wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości - 20 m. Budowa kanału ma potrwać do 2022 roku.

autorka: Agnieszka Libudzka

-10 Mr
Może ktoś mnie sprostuje, bo nie wierzę w to co wyczytałem z artykułu:
W skrócie - resort gospodarki ma 718 mln złotych, najtańsza oferta to 992 270 tys zł i jest to cena oprotestowana jako niewiarygodna i sztucznie zaniżana.
Z tym, że jakby było potrzeba dołożyć potem, to resort dołoży, bo jeszcze ma.....
No to się nie dziwię że cena może być zaniżona dla potrzeb przetargu (i tak za mało w stosunku do zakładanych 718 mln) skoro będzie można dołożyć. A trzeba będzie jak obiecywana inflacja poszybuje w górę.
Tak czy inaczej protesty są oddalone ....
Droga obrana i słuszna, teraz tylko trzeba iść naprzód nie zważając na koszty.
Cytując klasyka z 2015 roku: "Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne"
17 wrzesień 2019 : 09:22 Asasan Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+9 Myślenie nie boli
Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem cały tekst i uruchom szare komórki jeśli je masz, do jego analizy.
17 wrzesień 2019 : 11:55 Andrzej-1969 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-10 niektórych boli....
Co tu rozumieć ?
...Marek Gróbarczyk informował, że jeśli doszłoby do wzrostu kosztu przekopu przez Mierzeję Wiślaną, to dodatkowe finansowanie na tę inwestycję będzie zapewnione...
Będzie drożej ? Dołożymy ! Ile ? Ile trzeba ! Prezes chce mieć przekop i basta ! I na pewno będzie miał patrona, jednego z prezydentów RP (wiecie którego).
17 wrzesień 2019 : 19:48 maciek2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+13 kopcie
bo szkoda czasu a jak przyjdzie PO-KO to zrealizuje interesy ruskich i posadzi las.
17 wrzesień 2019 : 13:52 taka prawda Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-10 radziecki
Jak na razie to PiS realizuje interesy ruskich, importujac od nich wielokrotnie więcej węgla.
17 wrzesień 2019 : 15:01 wungiel Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-4 inwestycja
Idzie do przodu, lopata wkopana, las wyciety, suwary przesadzone.
18 wrzesień 2019 : 09:38 stary kolejarz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-12 KASA W BLOTO
Nie ma co tu prostowac, szkodniki
iI sabotazysci chca zniszczyc Zalew Wislany i Zulawy. Zostanie po nich rozgrzebana mierzeja bez sluzy na ktora zabraknie pieniedzy. Jeszcze pare lat pislamu i skonczymy jak bankrupt Grecja. On tez rozdawali pieniadze za glosy poparcia az wszystko piardlo. Tyle z nam nikt nie pomoze tylko zjamie za dlugi, czyli kaczyzm prowadzi do kolejnego rozbioru Polski. :(
Nie dajcie sie onucowej propagancie obecnych tu rowniez trolli pislamu. Glosujemy na opozycje! Czas zatrzymac to szalenstwo!
18 wrzesień 2019 : 14:28 Zenek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-6 dotychczasowe zdarzenia
wykazują, że "piniędzy ni ma i nie byndzie". Dla tych, co nie lubią pislamu - OCZYWIŚCIE.
19 wrzesień 2019 : 12:52 Jacek, niegdyś z Elb Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło: