Żegluga

W piątek w porcie w Policach (Zachodniopomorskie) odbył się, niemal w rok po wprowadzeniu do eksploatacji, chrzest masowca należącego do Polskiej Żeglugi Morskiej. Jednostkę Solidarność ochrzczono w 39. rocznicę podpisania Porozumień Szczecińskich. 

Solidarność to nowoczesny, ekonomiczny w eksploatacji udźwigowiony masowiec szerokolukowy ("otwarty") projektu Deltamarin 37 o nośności 39 000 ton. Statek ma długość 180 metrów, szerokość 30 metrów i zanurzenie 10,5 metra. Matką chrzestną jednostki została Joanna Kościk, żona Andrzeja Kościka, przewodniczącego Krajowej Sekcji Morskiej Marynarzy i Rybaków NSZZ "Solidarność".

Chrzest Solidarności odbył się w porcie w Policach, gdzie statek przypłynął z ładunkiem marokańskich fosforytów.

Statek został zamówiony jeszcze w 2010 r., ale poprzedni zarząd PŻM, nie mając pieniędzy na jego dokończenie postanowił go porzucić wraz z wpłaconymi wielomilionowymi zaliczkami. Kiedy w 2017 r. funkcję zarządcy komisarycznego PŻM objął Paweł Brzezicki podjął decyzją o jego ukończeniu.

W październiku 2018 r. Solidarność weszła do floty PŻM jako 61 statek armatora. Od tego czasu PŻM odebrał jeszcze statek Karlino, a za parę tygodni odbierze jeszcze bliźniaczy do Solidarności statek Sopot.

"Pamiętam, że jeszcze trzy lata temu wraz z Pawłem Brzezickim, który był wiceministrem gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej walczyliśmy właściwie błagając wszystkie banki o to, żeby nie wyprzedawały PŻM" - powiedział minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. Jak dodał, "odziedziczyliśmy PŻM z ogromnym długiem".

"Nie przypuszczałem, że trzy lata później będzie nam dane tutaj w 39. rocznicę podpisania Porozumień Szczecińskich chrzcić nowy statek dla PŻM" - podkreślał Gróbarczyk.

We flocie PŻM był statek Solidarność; był to panamax o nośności 74 000 ton zbudowany w 1991 r. w Kopenhadze. Statek ten kilka lat temu został sprzedany ale jego nazwa była dla armatora na tyle znacząca, że postanowił umieścić ją na burcie kolejnej jednostki.

Polska Żegluga Morska to największy polski armator i jeden z większych w Europie. Posiada 62 statki. Podstawową działalnością przedsiębiorstwa jest przewóz ładunków masowych.

Kacper Reszczyński

Komentarze   

+8 Barwo!
Tak trzymac! Mozna bylo utrzymac i rozwijac polska flote, tylko PLO rozkradli dyrektorzy. Gdzie byla Solidarnosc?
02 wrzesień 2019 : 08:05 Zdzislaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 Solidarność
Solidarność była przeciwna podzeleniu PLO na spółki i zawiadomiła prokuraturę.
02 wrzesień 2019 : 15:50 1Grzegorz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Gratulacje!
Gratulacje dla Zarządcy i Załogi PŻM za kontynuację programu odnawiania floty. Jak widać, nawet w Chinach nie jest tak łatwo zbudowac statek.
02 wrzesień 2019 : 13:03 Kacper M. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Bydlak
Brzezicki to ten bydlak,który w latach 90 dyrektor,wyplacal pensje z kikumiesiecznym opoznieniem!
A obecnie w PŻM Szczecin wprowadzili zarząd komisaryczny PiS zabrali jubilatki odprawy emerytalne drastycznie obniżone i pensję rejsy dłuższe jakiś brzezicki firmę naprawia mi zabrali ok ok 40000 PLN odprawy emerytalnej po ponad 40latach pracy w warunkach szczególnych....Ale im wysokie odprawy się po prostu należały...szydło i morawiecki...........Z pis. Tu,nie o to walczyła solidarność.
Dziwnym zbiegiem okoliczności gdy te .....dodawały się do koryta,to banki wstrzymały kredytowanie,
Oczywiście jestem za cienki i szczegółów takich machlojek nie znam!
Tfu parszywcy z PiS!
02 wrzesień 2019 : 17:53 Siwy57 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Made in China
Brakuje mi tutaj dwóch faktów o statku. Statek został zbudowany w Chinach i jego standard używając lekkich słów jest poniżej oczekiwań. Gniazda mocy na pokładzie są plastikowe podczas gdy większość sprzętu podłączonych do nich ma mosiężne wtyki. to nie są jedyne rzeczy które będą lub już zaczęło się psuć na tym statku który dopiero roku pływa.
Dla wszystkich tych którzy pytali dlaczego PiS nie potrafi zbudować statków w polskich stoczniach. odpowiedź jest w artykule to poprzedni zarząd zlecił budowę tych statków w Chinach.
03 wrzesień 2019 : 08:56 Tomek M. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Kłamstwa PIS
To na polecenie obecnego ministra gospodarki morskiej poprzedni zarząd i rada pracowniczą musiała porzucić w chińskich stoczniach statki. To był warunek udzielenia pomocy PŻM. Najlepiej wie o tym pan Kowalski i Folta bo to oni prowadzili rozmowy z panem ministrem.
04 wrzesień 2019 : 08:28 Marynarz z PŻM Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1

Źródło: