Żegluga

Viking Cruises - armator wycieczkowca potwierdził dzisiaj, że "o godz. 10:00 czasu lokalnego, 24 marca, statek wycieczkowy Viking Sky jest bezpieczny, w drodze do Molde, pod własnym napędem, z asystą dwóch zaopatrzeniowców offshore i jednego holownika".   

Informacja powyższa (z innymi szczegółami) była pierwszą, jaka pojawiła się na witrynie armatora.

Ściślej mówiąc asystującymi jednostkami były (około południa są nadal): holownik eskortowy Vivax, Ocean Response - zarazem dozorowiec ratowniczy i zaopatrzeniowiec oraz AHTS Normand Ranger. A analizy wzajemnej pozycji i ruchu statków w systemie śledzenia sygnałów AIS nie wyglądało (około południa) na to, żeby wycieczkowiec był na holu, aczkolwiek nie jest to absolutnie pewne.

Tymczasem niedługo po godz. 10:00, w niedzielę centrum kordynacji ratownictwa HRS Sør-Norge‏ informowało na swoim profilu w serwisie społecznościowym, że statek "jest holowany w stronę lądu" ("under slep mot land"), "z holownikami na dziobie i rufie". Odnotowano prędkość - 7 węzłów i odległość wycieczkowca od spokojniejszych, osłoniętych wód - ok. 60 km i od fiordu Molde (Moldefjorden) - 80 km. 
Informowano także, że ewakuacja została przerwana wraz z rozpoczęciem holowania, ale sytuacja jest cały czas analizowana i może dojść do wznowienia ewakuacji.

Armator, w komunikacie opublikowanym przed południem w niedzielę, informował, że po przerwaniu ewakuacji na statku pozostawało 436 gości i 458 członków załogi. Śmigłowcami zdążono ewakuować 479 pasażerów. Pierwsi z nich mają skorzystać z zaaranżowanych przez armatora lotów do domu jeszcze dzisiaj (w niedzielę).

Wcześniej (przed przerwaniem ewakuacji) pojawiły się w mediach doniesienia mówiące o tym, że załodze udało się uruchomić trzy z czeterech silników.

Viking Crises w komunikacie, który pojawił się w niedzielę po godz. 10:00 na jego witrynie internetowej, przyznał, że wie o 20 osobach rannych, z których część już zostało zwolnionych ze szpitali i innych ośrodków pomocy medycznej w Norwegii. Agencje informacyjne podawały m.in., że trzy osoby były poważnie ranne - 90-latka i dwoje 70-latków miało poważne złamania kończyn. Większość pasażerów to Brytyjczycy i Amerykanie, w dużej części w podeszłym wieku.

Następny planowany rejs statku Viking Sky ("Scandinavia & the Kiel Canal"), który miał się rozpocząć 27 marca, został odwołany (wycieczkowiec ma w tym roku zaplanowane zawinięcia do portu w Trójmieście, ale dopiero na wrzesień).

Norweska agencja informacyjna NTB podawała, że uratowano wszystkich członków załogi niewielkiego frachtowca Hagland Captain, który również uległ awarii w rejonie, w którym problemy dotknęły wycieczkowiec.

W wielu doniesieniach medialnych podkreślane są zaangażowanie, dobre wyszkolenie i profesjonalizm norweskich służb ratowniczych, natomiast pasażerowie ewakuowani na ląd cytowani przez norweskie media, a także pozostali na statku, relacjonujący sytuację na pokładzie w mediach społecznościowych podkreślają zaangażowanie, profesjonalizm i dobrą opiekę ze strony załogi statku. Niemałe znaczenie może mieć tu fakt, że statki Viking Cruises nie należą do pływających molochów, są statkami należącymi do najbardziej luksusowych wśród średnich i dużych statków pasażerskich i relatywnie wysoki jest na nich stosunek liczby załogi do liczby pasażerów.

W załodze wycieczkowca jest jeden Polak. Jak relacjonowała rzeczniczka MSZ nie został on poszkodowany i nie był ewakuowany (ewakuacja dotyczyła pasażerów).

Uaktualnienie - godz. 13:30: Wiele wskazuje na to, że wycieczkowiec jest jednak na holu dozorowca ratowniczego / zaopatrzeniowca Ocean Response; możliwe jednak, że jest to działanie wyprzedzające (na wszelki wypadek) i holownik asystuje z nienapiętym holem, podczas gdy wycieczkowiec płynie pod własnym napędem. 

Uaktualnienie - godz. 13:50: Viking Sky dotarł na spokojniejsze, osłonięte wody. Do Molde może dotrzeć prawdopodobnie za dwie i pół do trzech i pół godzin.

Uaktualnienie - godz. 16:00: Viking Sky podchodzi, już nie na holu, do miejsca cumowania w Molde.

Uaktualnienie - godz. 16:00: Viking Sky przy nabrzeżu w Molde. trwa cumowanie.

PBS

Na Viking Sky przerwano ewakuację śmigłowcami ratowniczymi
Na Viking Sky przerwano ewakuację śmigłowcami ratowniczymi

Komentarze   

+5 Komputer na mostku
Zadziwiające jest że wysiadło 'wszystko" na wycieczkowcu ale tak to jest jak wszystkimi systemami zawiaduje komputer kiedyś na statku dominowała twarda mechanika i wspomaganie elektryczne , marynarze byli fachowcami z doświadczeniem w obsłudze mechaniki okrętowej, obecnie komputer myśli za załogę, która potrafi co najwyżej zrobić reset urządzenia. ps. niech się nie obrażają prawdziwi marynarze , bo nie są winni że "białe kołnierzyki" montują bajery na statkach.
25 marzec 2019 : 10:26 Ciapuła Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1