Żegluga

Prom Regina Seaways pływający na Morzu Bałtyckim pod litewską banderą, który we wtorek miał problemy z silnikiem, samodzielnie dopłynął do Kłajpedy. Towarzyszyły mu litewskie okręty wojenne.

Litewska Telewizja Publiczna LRT poinformowała, że prom dotarł do portu około godziny 21.30 (20.30 czasu polskiego) w trudnych warunkach atmosferycznych, nie było jednak zagrożenia wywrócenia się jednostki. Na pokładzie było 330 osób z Niemiec, krajów bałtyckich i Rosji. Nikt nie ucierpiał.

We wtorek po popołudniu litewskie media poinformowały, że na Bałtyku płonie prom Regina Seaways. Litewskie ministerstwo obrony podało, że do pożaru wyleciał śmigłowiec litewskich sił powietrznych. Do akcji ratunkowej wysłano również cztery okręty.

Z kolei armator, duńska firma DFDS, zapewnił, że prom miał problemy techniczne z silnikiem, ale nie płonął. Firma podała, że usterka w maszynowni wywołała dym, który uruchomił system gaśniczy statku.

Do incydentu doszło na wodach międzynarodowych w odległości ok. 110 km od litewskiego portu w Kłajpedzie. Na promie przewożone były również samochody osobowe i ciężarówki.

Jednostka została wybudowana w 2010 roku; może przewozić 500 pasażerów.

Z Wilna Aleksandra Akińczo 

1 1 1 1

Źródło: