Żegluga

Jest szansa, że najkrótsza linia promowa Danii - jak określano działające w Odense połączenie pomiędzy brzegami kanału przepływającego przez miasto - znowu zacznie działać. Wszystko dzięki staraniom pewnego stowarzyszenia.

W ubiegłym roku, dokładnie 30 grudnia, promy Stige, które stanowiły lokalną atrakcję turystyczną, zakończyły swoją działalność. Stało się to po 207 latach. Już wtedy wielu pasjonatów i miłośników przepraw promowych rozpoczęło walkę o przywrócenie połączenia. Teraz pojawiła się konkretna oferta, zaprezentowana przez podmiot, który chce reaktywować linię. Stowarzyszenie Faerge Hans (prom Hans - od nazwy jednego z dwóch promów) złożyło miastu propozycję, która prawdopodobnie zostanie zaakceptowana przez miejskich urzędników.

Zgodnie z projektem, prom Hans ma trafić w ręce stowarzyszenia Faerge Hans, które zajmie się jego przywróceniem do działalności operacyjnej oraz konserwacją. Dodatkowo stowarzyszenie ma otrzymywać niewielkie dotacje - chodzi o kwotę ok. 10 tysięcy duńskich koron rocznie (ok. 1340 euro). Sam prom wyceniany jest na ok. 60 tysięcy koron duńskich.

Decyzja w sprawie ma zostać podjęta w przyszłym tygodniu i wiele wskazuje na to, że zostanie przyjęta. Miejscy politycy wszystkich opcji wyrażają bowiem poparcie dla przekazania promu stowarzyszeniu, które chce reaktywować historyczną linię. Stowarzyszenie chce przyczynić się w ten sposób do pielęgnowania dziedzictwa kulturowego miasta. Zgodnie z planem, statek miałby być też wykorzystywany do organizacji innych atrakcji.Miasto zrezygnowało z utrzymywania trasy ze względów finansowych. Pierwotnie planowano zakupić do obsługi połączenia dwa nowe promy elektryczne. Ostatecznie nie udało się jednak zgromadzić odpowiednich środków.

Firma Stige Ferry, która obsługiwała połączenie na północy Odense, należała do miasta i uznawana była za najmniejszą firmę z branży żeglugowej w Danii. Połączenie to cieszyło nie tylko turystów. Korzystając z przeprawy, która trwała zaledwie 1-2 minuty (szerokość kanału to 24 metry), mieszkańcy nie musieli korzystać z objazdu, co pozwalało im zaoszczędzić 6-10 kilometrów drogi.

PromySkat
Źródło: TV2

Komentarze   

+1 I taki prom winien być na Motławie a nie kładka
Też zaoszczędzi się dużo czasu i nie zamknie się żeglugi pomiędzy Ołowianką a Targiem Rybnym
26 listopad 2015 : 07:39 GDN Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1