Dzięki badaniom finansowanym przez UE, ewakuacja pasażerów z dużych statków może być w przyszłości jeszcze łatwiejsza i bezpieczniejsza, stwierdza Komisja Europejska.
Bezpieczeństwo to ważny aspektem żeglugi pasażerskiej. Naukowcy, prowadzący finansowane przez UE badania, przyczynią się więc również do projektowania stabilniejszych statków wycieczkowych i promów.
Celem zakrojonego na trzy lata projektu Lynceus, który kończy się na początku 2015 r., jest pokazanie, w jaki sposób bezprzewodowe technologie cechujące się niewielkim poborem energii mogą pomagać w lokalizowaniu i śledzeniu osób na pokładzie statków, stwierdza KE. Mają dostarczać zasadnicze informacje w przypadku ewakuacji, usprawnić poszukiwania człowieka za burtą oraz akcję ratowniczą. Ma to na celu radykalną zmianę obecnej praktyki zarządzania kryzysowego i ewakuacji statku.
Już podobny, poprzedni program Goalds (zakończony w 2012 r.. dofinansowanie 3 mln euro), przyczynił się do opracowania nowych projektów dużych statków wycieczkowych. Skupiono się na osiągnięciu celu, aby zwiększyć jego bezpieczeństwo w przypadku zderzenia lub wejścia na mieliznę.
Dzięki przeprojektowaniu, szanse przetrwania przez statki bez wypadku w takich sytuacjach wzrosły nawet o 20 proc. Wyniki te zostały przedłożone Międzynarodowej Organizacji Morskiej w celu poprawy norm bezpieczeństwa i obliczeń współczynników bezpieczeństwa dla statków wycieczkowych.
W projekcie Lynceus, wspieranym z funduszy UE kwotą 2,5 mln euro, uczestniczy 15 podmiotów z Cypru, Niemiec, Grecji, Włoch, Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii.
Koordynatorem projektu jest cypryjska firma konsultingowa RTD Talos.
Badania te służą też wdrożeniu przepisów niedawno zmienionej dyrektywy w sprawie wyposażenia statków, w której przewiduje się możliwość wprowadzenia elektronicznych identyfikatorów na statkach pływających pod banderami państw członkowskich UE.
