Komisja Europejska potwierdziła, że nie stwierdza żadnych problemów zakłócających konkurencję na rynku oceanicznych przewozów kontenerowych w efekcie utworzenia sojuszu P3, w szczególności nie narusza artykułu 101 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Powołują ją trzej najwięksi armatorzy na świecie: duński Maersk Line, francuski CMA CGM (Compagnie Maritime d'Affrètement - Générale Maritime) oraz włosko-szwajcarski Mediterranean Shipping.
Podobną do KE decyzję podjęła już w marcu US Federal Maritime Commission. Sojusz P3 nadal czeka na decyzję władz chińskich, co ma nastąpić jeszcze w tym miesiącu i południowokoreańskich.
P3 ogłosiło przed kilku dniami, że z rozpoczęciem działalności poczeka do września, aby uniknąć zakłócenia, przed rozpoczęciem szczytu przewozów kontenerowych.
Nowy sojusz początkowo skupić się ma na liniach żeglugowych Daleki Wschód – Europa i użytkować 252 statki o łącznej mocy przewozowej 2,6 mln TEU (kontenerów 20. stopowych). Ponieważ są one średnio większe niż użytkowane przez inne główne sojusze operujące na tej linii, np. G6 (APL, Hapag-Lloyd AG, Hyundai Merchant Marine, Mitsui OSK Lines, NYK oraz OOCL) i CKYHE (Cosco Container Lines, K-Line, Yang Ming, Hanjin), to P3 uzyska przewagę w efektywności działalności.
Dysponuje ona statkami o łącznej pojemności 6,4 mln TEU.
Spedytorzy różnie oceniają utworzenie nowego sojuszu. Niektórzy uważają, że przyczyni się on do poprawy jakości usług, podczas gdy inni obawiają się, że trio będzie kontrolować zbyt dużą część globalnego rynku żeglugowego.
P3 będzie kontrolować ok. 42 proc. przewozów na linii Azja-Europa, 24 proc. linii transpacyficznych oraz od 40 do 42 proc. w transatlantyckich, ocenia Federal Maritime Commission.
Według informacji zarządów armatorów tworzących P3, sojusz będzie dotyczył wyłącznie działalności operacyjnej, czyli poza sferą wspólnego działania pozostaje polityka marketingu, sprzedaży lub cen.
