Wzrosła liczba drobnych kradzieży na statkach w Azji, ale liczba "dużych" kradzieży i poważnych incydentów piractwa spadła, informuje specjalna grupa zadaniowa działająca w Singapurze na podstawie umowy o współpracy regionalnej w zwalczaniu zbrojnego rozboju i piractwa (ReCAAP).
W 2013 r. zanotowano łącznie 150 przypadków incydentów morskich tego typu, czyli o 13 proc. więcej niż w 2012 roku, ale większość z nich miała "drobny" charakter, informuje ReCAAP. Odnotował on tylko 11 przypadków piractwa na morzach w tym regionie (z napaścią na załogę, wzięciem zakładników i okupu) i 139 przypadków rozboju, ale głównie w portach (20 proc.) i miejscach kotwiczenia (80 proc.).
Skutkiem tych ostatnich zdarzeń były kradzieże zapasów prowiantu lub wyposażenia okrętowego, w mniejszym zakresie – kradzież mienia osobistego załogi. ReCAAP wykazuje też dwa przypadku sklasyfikowane jako "poważne", a polegające na kradzieży ropy naftowej z tankowców.
Najczęściej do incydentów dochodzi na Morzu Południowochińskim (rejon wysp: Tajwan, Luzon, Palawan, Borneo, Belitung, Bangka, Sumatra oraz półwyspów malajskiego i indochińskiego). "Na tym akwenie zaleca się kapitanom statków i załodze zwiększenie czujność, zwłaszcza po zmroku" – stwierdza ReCAAP.
