Żegluga

Prom Stena Alegra, który po okresie pracy na linii Gdynia-Karlskrona, został sprowadzony do Nowej Zelandii specjalnie na zastępstwo lokalnego promu kursującego przez Cieśninę Cook'a, wyłączonego z eksploatacji na czas remontu, uległ awarii.

W piątek rano czasu lokalnego Stena Alegra musiała zawrócić do terminalu promowego w Wellington, z powodu problemów w siłowni. Prom doznał częściowej utraty zasilania energią elektryczną podczas wyjścia z portu Wellington, co wpłynęło na pracę układu sterowania jednej ze śrub lub unieruchomienie jednego z zespołów napędowych (na podstawie pierwszych doniesień mediów nowozelandzkich nie da się dokładniej określić charakteru awarii, pisano o "utracie mocy wpływającej na systemy sterowania jednej ze śrub" - może chodzić zarówno o awarię silnika i utratę napędu na jednym z dwóch zespołów śruba-silnik albo, co chyba bardziej tutaj prawdopodobne, o przerwę w dostawie energii elektrycznej do układu zmieniającego nastawy śruby o zmiennym skoku lub do automatyki sterującej tym układem).

W przerwanym rejsie nie było pasażerów na pokładzie, a jedynie ładunek ro-ro. Załoga promu rozpoczęła badanie przyczyny usterki. Statek ustawiono na kotwicy pomiędzy terminalem promowym a wyspą Somes Island. Pogoda była dobra, ze spokojnym morzem.

W związku z awarią promu Stena Alegra został odwołany jego rejs z pasażerami z Picton, na który zabukowanych było już 148 samochodów osobowych i zablokowano rezerwacje elektroniczne na piątek i sobotę.

Stena Alegra została sprowadzona do Nowej Zelandii, by zastąpić prom Aratere armatora KiwiRail (operator Interislander), który zgubił śrubę napędową w listopadzie 2013 r. (dostał okresowe pozwolenie na pływanie z jedną śrubą, jednak tylko z ładunkiem i z asystą holowników w portach). Alegra rozpoczęła rozkładowe rejsy w Nowej Zelandii w mijającym tygodniu.
 
Więcej o promie Stena Alegra: tutaj.

Przypomnijmy, że pechowa Stena Alegra była nękana problemami także podczas eksploatacji na linii między Polską a Szwecją. Była zatrzymana przez inspekcję Port State Control w Gdyni w związki z dość poważnymi usterkami mogącymi mieć wpływ na bezpieczeństwo, a w trudnej pogodzie zerwała się z kotwicy i weszła na mieliznę w pobliżu Karlskrony. Po tym wypadku i pobycie w stoczni remontowej już nie wróciła na linię Gdynia-Karlskrona. Została zastąpiona promem Stena Baltica.

Media4Sea

Fot.: Piotr B. Stareńczak

0 Jaki Pan taki Kram
2 lata na sznurkach,szybka stocznia bez naprawiania najistotniejszych rzeczy i tylko chęć zarobkowania [w tym tania siła robocza], to cele jakie przyświecają operatorowi Alegry.
17 styczeń 2014 : 19:18 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1