Żegluga

Należący do duńskiego armatora DFDS statek ro-ro Britannia Seaways częściowo zniszczony w połowie listopada br. przez pożar, który wybuchł na otwartym pokładzie ładunkowym podczas przewozu sprzętu wojskowego, jeszcze w tym tygodniu trafi do duńskiej stoczni Fayard w Odense.

Podczas wizyty w stoczni zostanie wyremontowana spalona część pokładów ładunkowych, a w najbardziej zniszczonych miejscach  wymienione zostaną uszkodzone wysoką temperaturą elementy konstrukcji kadłuba. Według planów, remont statku ma zająć ok. 17 dni.

Britannia Seaways pomimo pożaru posiada pełną zdolność do prowadzenia żeglugi, a nadzorujące statek towarzystwo klasyfikacyjne wyraziło warunkową zgodę na dokończenie operacji transportu sprzętu wojskowego, podczas której doszło do pożaru. Jedynie w rejonie pokładu ładunkowego, który został strawiony przez pożar i wysoką temperaturę, nie wolno przewozić ładunku.

Obecnie statek płynie wzdłuż wybrzeża Norwegii z portem docelowym Odense (DK) i ETA 2013-11-29 08:00 (UTC).

Fot. DFDS
 

1 1 1 1