Szczeciński żeglarz ma już za sobą pechowy, pierwszy etap wyścigu Mini Transat. Radek Kowalczyk wczoraj dopłynął na Maderę.
- Po kłopotach z balastem i po naprawie w Portugalii, wczoraj wieczorem Radek dotarł do mety pierwszego etapu. Dzisiaj start do drugiego etapu. Jestem teraz na linii startu, gdzie 77 łódek właśnie "rozgrzewa się" i za chwilkę będzie start - relacjonuje dyrektor projektu CALBUD Mini Transat Team Krzysztof Owczarek.
Teraz Radek Kowalczyk będzie musiał pokonać ponad 3 tysiące mill. Celem jest wybrzeże Brazylii. Ten etap może potrwać nawet miesiąc.
W regatach Mini Transat żeglarze płyną bez pomocy, nie mają komputerów i telefonów. Wyścig samotników uważany jest za najtrudniejszy na świecie.{jathumbnail off}
Żegluga
Kowalczyk w drugim etapie regat samotników
14 pażdziernika 2011 |
Źródło:
