Żegluga
Sześciometrowa czerwona, niebieska i żółta kula namalowana na ścianie platformy wiertniczej Alwyn, to największe logo Totala na świecie – i znak, że wielkie koncerny naftowe wracają do korzeni.

73-metrowa stalowa konstrukcja błyszczy w promieniach wiosennego wschodzącego słońca. Platforma Alwyn bravo przetwarza odpowiednik 100.000 baryłek ropy i gazu dziennie.

Mimo że lata największej świetności Morze Północne ma już za sobą, przypada na nie 25 procent produkcji Totala, a inwestycje francuskiego giganta w tym regionie rosną.

Choć zdrowy rozsądek mógłby sugerować, że największe firmy naftowe powinny się skoncentrować na największych niewykorzystanych złożach, wysiłki Totala na mocno spenetrowanym Morzu Północnym odzwierciedlają szerszy trend.

Dwadzieścia lat temu wielkie zachodnie koncerny naftowe widziały swoją przyszłość w Afryce, Ameryce Łacińskiej i byłym Związku Radzieckim, które stanęły przed nimi otworem dzięki zmianom politycznym i nowym technologiom.

Jednak fala surowcowego nacjonalizmu, wywołana skokiem cen ropy z 40 dolarów za baryłkę w 2004 do ponad 147 w 2008, podważyła tę strategię i wielkie koncerny szukają obecnie możliwości bliżej domu.

“Nie boimy się być w miejscach takich jak Afryka, ale w OECD mamy mniejsze ryzyko polityczne i bardziej przewidywalne podatki”, powiedział Patrice de Vivies, szef działu eksploatacji Totala na Europę Północną. Patrzy przy tym na smugi dymu unoszące się nad platformami nad złożem Brent, położonym 30 kilometrów na północ.

Firmy wciąż chcą robić interesy na Bliskim Wschodzie, w Afryce, Ameryce Łacińskiej i byłym Związku Radzieckim, ale panuje ogólny konsensus, że atrakcyjne możliwości na tych obszarach będą rzadkie.

Royal Dutch Shell, największa europejska firma pod względem wartości rynkowej, podał, że planuje skierować 60-70 procent swoich inwestycji do krajów uprzemysłowionych, zrzeszonych w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

“Chcemy, żeby pewien odsetek inwestycji trafił do OECD, ponieważ uważamy, że w długiej perspektywie mamy tam większą stabilność polityczną i fiskalną”, powiedział w zeszłym miesiącu na konferencji prasowej prezes Shella, Peter Voser.

Wcześniej wielkie projekty w Rosji i Nigerii oznaczały, że stosunek inwestycji w krajach OECD do tych spoza OECD był niższy, dodał dyrektor finansowy, Simon Henry.

GŁĘBSZA KOREKTA

Duży hiszpański koncern naftowy Repsol, któremu w 2006 roku znacjonalizowano złoża gazu w Boliwii, zmienia swój portfel i strategię, czyniąc jej fundamentem OECD. Nowe inwestycje są prowadzone w Zatoce Meksykańskiej, na Alasce i w Kanadzie, powiedział rzecznik firmy.

Exxon Mobil, który wycofał się z Wenezueli po przejęciu tam jego aktywów i który podał, że nie zainwestuje już w Rosji ani grosza do czasu, aż tamtejsze przepisy regulujące inwestycje zagraniczne nie staną się jaśniejsze, zasygnalizował swoje priorytety w grudniu, przejmując za 27 miliardów dolarów amerykańskiego producenta gazu, XTO Energy.

Chevron podał, że spodziewa się wzrostu swojej produkcji w krajach OECD.

W rezultacie przetargi na licencje wydobywcze, które odbyły się w ciągu ostatnich czterech miesięcy w Wenezueli i Algierii, spotkały się z umiarkowanym zainteresowaniem i nie zostały rozstrzygnięte.

Wzrost inwestycji i produkcji w Stanach Zjednoczonych i Europie jest zgodny z pragnieniem liderów politycznych, by wzmocnić bezpieczeństwo dostaw energetycznych, ale motywacja tych firm jest całkowicie ekonomiczna.

“Nadmierne zaangażowanie w krajach zamożnych w surowce ma niewielki sens, jeżeli nie jest równoważone innymi opcjami w naszym portfelu”, powiedział Ian Brown, wiceprezes ds. wydobycia w firmie konsultacyjnej Wood Mackenzie w Edynburgu.

W dużej mierze spenetrowane OECD jest atrakcyjne pomimo faktu, że odkrycia są zazwyczaj mniejsze i kosztują więcej.

Koszty produkcji w krajach spoza OECD są znacznie niższe, ale podatki i opłaty eksploatacyjne są wysokie, zaś umowy o podziale produkcji często dają rządom państw-gospodarzy lwią część zysków.

Talisman Energy podał w zeszłym roku, że koszty znalezienia i eksploatacji (F&D) wynosiły 34 dolary za ekwiwalent baryłki ropy (boe) w Ameryce Północnej i 39 dolarów/boe na Morzu Północnym.

Dla odmiany TNK-BP rosyjski producent ropy będący w połowie własnością londyńskiego BP, podał w zeszłym roku, że jego koszty F&D nie przekraczają czterech dolarów/boe, a analitycy mówią, że w Arabii Saudyjskiej koszty F&D wynoszą 1-2 dolary/boe.

Jednak niektóre kraje spoza OECD, w tym Arabia Saudyjska, rezerwują swoje pola roponośne dla rodzimych państwowych firm naftowych, a inne stawiają ostre warunki – Rosja nakłada 90-procentowy podatek na zyski z ropy powyżej 30 dolarów za baryłkę.

Są również koszty niestabilnej sytuacji panującej w krajach spoza OECD. W Nigerii zamieszki spowodowały zmniejszenie produkcji o jedną trzecią.

Skłonność zachodnich firm naftowych do odpuszczania możliwości zamiast godzenia się na nierentowne żądania fiskalne umożliwiła ekspansję chińskim państwowym firmom paliwowym.

Pekin obciąża swoje firmy zadaniem zapewnienia źródeł energii szybko rozwijającej się chińskiej gospodarce i nie przejmuje się tak bardzo wysokim ryzykiem politycznym i słabymi warunkami ekonomicznymi.

TECHNOLOGIA POMAGA

Pięć minut lotem helikoptera na południe od Alwyn, na spokojnych norweskich wodach, wieża wiertnicza wyróżnia się na tle stłoczonych platform płaskim pokładem, zdominowanym przez samotny żuraw, ulokowany nad wzgórzem Hild.

Hild został założony 30 lat temu, ale dopiero teraz, dzięki współczesnym pomiarom sejsmicznym, skomplikowana struktura może być rozwijana.

W istocie nowa technologia wzmocniła wzrost w kierunku rezerw w OECD.

Nowe metody uwalniania gazu ziemnego z niskoprzenikalnych skał łupkowych doprowadziły do gwałtownego wzrostu amerykańskiego wydobycia gazu i zmniejszyła zależność USA od importu.

Oferta Exxona na XTO, dużego gracza w segmencie gazu łupkowego, da największej na świecie pod względem wartości rynkowej firmie energetycznej nie kontrolowanej przez rząd, wiodącą pozycję w produkcji tego surowca.

Podobnie nowe sposoby wydobywania gazu ziemnego z pokładów węgla przyciągnęły miliardy dolarów inwestycji do Australii, zaś do Europy znów powrócił rzadki wcześniej widok naziemnych wież wiertniczych.

Lepsze techniki sejsmiczne i projekty platform ułatwiły eksploatację głębokich wód Zatoki Meksykańskiej – co zaowocowało idącymi w miliardy baryłek złóż, takich jak należące do BP Tiber i Kaskida na Morzu Północnym.

Powrót wielkich koncernów do OECD nie jest czymś bezprecedensowym. Kiedy Arabia Saudyjska, Irak, Kuwejt i Iran wyrzuciły je w latach 70-tych, firmy te przegrupowały się na Morzu Północnym i na Alasce.

Podobnie analitycy oczekują, że jeżeli kraje spoza OECD posiadające surowce zaczną oferować liczniejsze i szczodrzejsze możliwości, naftowi menadżerowie z Zachodu szybko do nich wrócą.

Przekrzykując huk maszyn przetwarzających gaz w Alwyn, de Vivies z Totala zgadza się z tym.

“Nie próbujemy ograniczać naszej obecności poza OECD. Po prostu to w OECD są teraz możliwości”.


Autor: Tom Bergin

Źródło: Reuters
{jathumbnail off}
1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter