Należący do szczecińskiego Ship-Service zbiornikowiec „Romanka” w niedzielę został szczęśliwie ściągnięty przez holowniki z mielizny, na której utknął trzy dni wcześniej. Jutro na Łotwę jedzie inspektor dochodzeniowy ze szczecińskiego Urzędu Morskiego, który obejrzy statek i ustali przyczyny wypadku.
„Romanka” płynęła z Gdańska do Rygi, gdzie miała zawinąć w piątek wieczorem. Na mieliznę weszła w nocy z czwartku na piątek, niedaleko od brzegu w pobliżu łotewskiego portu Liepaja (polska nazwa Lipawa).
Wypadek nie był niebezpieczny i zarówno siedmioosobowa załoga, jak sama jednostka, nie były zagrożone. Statek płynął pusty.
Holownikom udało się wyciągnąć „Romankę” na głębszą wodę dopiero dziś
{jathumbnail off}
„Romanka” płynęła z Gdańska do Rygi, gdzie miała zawinąć w piątek wieczorem. Na mieliznę weszła w nocy z czwartku na piątek, niedaleko od brzegu w pobliżu łotewskiego portu Liepaja (polska nazwa Lipawa).
Wypadek nie był niebezpieczny i zarówno siedmioosobowa załoga, jak sama jednostka, nie były zagrożone. Statek płynął pusty.
Holownikom udało się wyciągnąć „Romankę” na głębszą wodę dopiero dziś
