Wszystko wskazuje na to, że jeden z największych kryzysów jaki dotknął rynek przewozów masowych dobiega końca.
Będący wykładnikiem kondycji tego sektora Baltic Dry Index na wczorajszej sesji ustanowił tegoroczny rekord, osiągając poziom 4 381 punktów. Jest to jednocześnie najwyższy poziom od 24 września 2008 roku, kiedy to miał miejsce gwałtowny spadek indeksów rozpoczynający kryzys. Na początku grudnia ubiegłego roku BDI osiągnął rekordowo niski poziom 663 punktów, oznaczający praktyczne zamrożenie rynku.
Obecnie, po roku, indeks notuje ciągły wzrost od ośmiu tygodni, po nieznacznej korekcie w sierpniu – wrześniu. Przewozy napędza wychodząca z kryzysu gospodarka krajów azjatyckich, głównie Chin, co dodatkowo wywołało kongestię w portach Chin i Australii, dodatkowo wzmacniając indeksy.
{jathumbnail off}
Będący wykładnikiem kondycji tego sektora Baltic Dry Index na wczorajszej sesji ustanowił tegoroczny rekord, osiągając poziom 4 381 punktów. Jest to jednocześnie najwyższy poziom od 24 września 2008 roku, kiedy to miał miejsce gwałtowny spadek indeksów rozpoczynający kryzys. Na początku grudnia ubiegłego roku BDI osiągnął rekordowo niski poziom 663 punktów, oznaczający praktyczne zamrożenie rynku.
Obecnie, po roku, indeks notuje ciągły wzrost od ośmiu tygodni, po nieznacznej korekcie w sierpniu – wrześniu. Przewozy napędza wychodząca z kryzysu gospodarka krajów azjatyckich, głównie Chin, co dodatkowo wywołało kongestię w portach Chin i Australii, dodatkowo wzmacniając indeksy.
