Statek wycieczkowy Mein Schiff 3 zderzył się w niedzielę wieczorem z dwoma kontenerowcami podczas próby wypłynięcia z niemieckiego portu Bremerhaven.
Mein Schiff 3 wypłynął z Columbuskaje, nabrzeża nad Wezerą Zewnętrzną w północno-zachodnim Bremerhaven, w niedzielę około godziny 17:10, kiedy napotkał problemy z powodu sztormu. Według relacji naocznego świadka przekazanej gazecie Nordsee-Zeitung, statek zderzył się z frachtowcem na terminalu kontenerowym około godziny 17:30.
Na nagraniu widać holowniki próbujące manewrować ogromnym statkiem wycieczkowym próbując ratować Mein Schiff 3 przed kolizją ze statkami cumującymi przy nabrzeżu.
Z kolei na nagraniu wideo zweryfikowanym przez Niemiecką Agencję Prasową (DPA) widać, jak statek wycieczkowy wypływa w morze przy znacznym wzburzeniu, a odległość do kontenerowca zacumowanego przy nabrzeżu szybko maleje. Statek zderza się następnie z frachtowcem. Na nagraniu widać uszkodzone elementy statku. Słychać też głos jednej z pasażerek, która mówi na nagraniu: „Myślę, że to koniec rejsu”.
Według doniesień portalu T-Online.de, kapitan Jan Schubert miał zwrócić się do pasażerów z następującym komunikatem:
– Na szczęście, jak na razie, nikt nie został ranny. Jednocześnie zidentyfikowaliśmy już wstępne uszkodzenia statku. Obecnie są one dokładnie badane przez ekspertów.
Jak podała policja, do wypadku doszło, gdy Mein Schiff 3 z pasażerami na pokładzie próbował opuścić port w czasie sztormu. Początkowo informowano, że statek wycieczkowy zderzył się z jednym kontenerowcem. Później policja podała, że w zdarzeniu uczestniczyły łącznie trzy statki. Według wstępnych doniesień nikt nie został ranny.
Na zdjęciach i filmach zarejestrowanych przez pasażerów widać także uszkodzenia na pokładzie Mein Schiff 3. Uszkodzone zostały m.in. i łodzie ratunkowe. Na jednym z kontenerowców uszkodzonych zostało kilka kontenerów oraz prowadnice kontenerowe.
Linia wycieczkowa TUI Cruises z siedzibą w Hamburgu potwierdziła wypadek i w odpowiedzi na zapytanie stacji NDR Niedersachsen poinformowała, że nikt nie odniósł obrażeń. Rzecznik dodał jednak, że statek zderzył się jedynie z kontenerowcem. Dalsze informacje zostaną przekazane, gdy potwierdzone zostaną wszystkie okoliczności powiedział rzecznik TUI, cytowany przez NDR,
Mein Schiff 3 powrócił na nabrzeże, gdzie trwa ocena uszkodzeń.
W chwili wypadku na pokładzie znajdowało się 2428 pasażerów i 922 członków załogi. Według TUI Cruises, pasażerom początkowo pozwolono pozostać na pokładzie, a restauracje i bary pozostały otwarte.
Incydent wywołał dyskusję w mediach społecznościowych. Wielu użytkowników jest szczególnie zaniepokojonych, czy statek wycieczkowy w ogóle powinien wypłynąć, biorąc pod uwagę silne podmuchy wiatru. Inni wyrażają wątpliwości, czy planowany rejs może się odbyć zgodnie z planem, mimo widocznych uszkodzeń.
– Widząc zniszczenia, jasne jest, że statek będzie wyłączony z eksploatacji przez kilka tygodni – skomentował jeden z użytkowników Instagrama.
Inny internauta zauważył, że zniszczone zostały nie tylko szalupy ratunkowe, ale także żurawiki.
– Bez szalup ratunkowych nie ma rejsu –podsumował.
Mein Schiff 3 miał wypłynąć w 20-dniowy rejs po Wyspach Kanaryjskich. Nadal nie ma pewności, czy planowany rejs będzie mógł się odbyć.
W miniony weekend, Północną-Zachodnią Europę nawiedziła seria gwałtownych wichur i sztormów związanych z układami niżowymi (m.in. Luise/Austen, Manja). Niemiecka Służba Meteorologiczna (DWD), ostrzegała m.in. o silnych porywach wiatru na wybrzeżu, lokalnie przybierające siłę orkanu.
Federalny Urząd Żeglugi Morskiej i Hydrografii (BSH) ostrzegał przed gwałtownym wzrostem poziomu wód od niedzieli do poniedziałku. Hamburgowi grozi powódź sztormowa, która może zalać niżej położone części słynnego targu rybnego. W miejscowości Wyk na wyspie Föhr zamknięto już wrota sztormowe w porcie. W weekend zawieszono też kursy szybkich promów na Helgoland, a w niedzielę i poniedziałek odcięte od świata będą małe wyspy (Halligen).
LEW/Z mediów
