Żegluga

Hiszpania wysłała holownik, aby pomógł dotrzeć do marokańskiego portu objętemu sankcjami tankowcowi załadowanemu rosyjską ropą naftową, który przez kilka dni, straciwszy sterowność, dryfował na ruchliwym szlaku na Morzu Śródziemnym.

Zarejestrowany w Mozambiku tankowiec Chariot Tide, 22 grudnia ubiegłego roku wypłynął z rosyjskiego portu Ust-Ługa z 300 tys. baryłek ropy naftowej, które miał rozładować w Tangerze w Maroku - wynika z informacji brytyjskiego dziennika „Lloyd’s List”.

Przed tygodniem, gdy zbliżał się do Cieśniny Gibraltarskiej, zgłosił awarię silnika i nadał komunikat, że z powodu problemów technicznych nie może manewrować. Przez kilka dni dryfował u wybrzeży hiszpańskiej Almerii, zagrażając innym statkom.

Hiszpańska agencja bezpieczeństwa morskiego SASEMAR poinformowała w środę, że wysłała holownik, aby odciągnął uszkodzony statek od ruchliwych szlaków żeglugowych. Swoje holowniki wysłały również służby morskie Maroka. Obecnie tankowiec płynie o własnych siłach wzdłuż wybrzeża Algierii - wynika z danych platformy Marinetraffic. Nie wiadomo, czy wciąż jest załadowany ropą naftową.

Chariot Tide został objęty sankcjami przez Unię Europejską i Wielka Brytanię w listopadzie 2024 r. - właśnie za pomoc Rosji w przemycie ropy naftowej i łamanie prawa morskiego poprzez wyłączanie urządzenia pozwalającego na jego lokalizację. Z tego powodu jest uznawany za część rosyjskiej floty cieni, czyli sieci starych tankowców, wykorzystywanych do obchodzenia międzynarodowych sankcji.

Hiszpańska organizacja zajmująca się sprawami ekologii, Ecologistas en Accion, zasugerowała na swojej stronie internetowej, że przewożona przez Chariot Tide ropa naftowa, zamiast trafić do Maroka, prawdopodobnie miała zostać przeładowana barkami na inne statki i - po zatarciu rosyjskich śladów - trafić na rynki europejskie.

„Lloyd’s List” poinformował, że hiszpańskie władze nie wyjaśniły, dlaczego nie przejęły tankowca, choć pozwalał im na to fakt, że Chariot Tide widnieje na unijnych listach sankcyjnych obok ponad 600 innych statków podejrzewanych o przynależność do rosyjskiej floty cieni.

To już drugi tankowiec powiązany z Rosją, który stracił sterowność na Morzu Śródziemnym w ciągu kilku ostatnich dni. Pod koniec ubiegłego tygodnia z identycznym problemem borykał się Progress, rosyjski tankowiec również objęty sankcjami za przemyt ropy naftowej, który, pozbawiony możliwości manewrowania, przez kilka dni dryfował po Morzu Śródziemnym w pobliżu wybrzeży Algierii.

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter