Sześciu przemytników ludzi, dwóch Afgańczyków i czterech Irakijczyków, sąd w Paryżu skazał w środę na kary od 6 do 10 lat więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci 31 migrantów, którzy utopili się, gdy łódź wywróciła się w kanale La Manche w listopadzie 2021 r.
Ośmiu innych współoskarżonych w tej sprawie przemytników otrzymało kary od pół roku w zawieszeniu do czterech lat więzienia. Jeden z nich został oczyszczony z zarzutów - podała agencja AFP.
Przed francuskim wymiarem sprawiedliwości nie stawiła się większość oskarżonych, dlatego paryski sąd wydał łącznie sześć nakazów aresztowania i jeden natychmiastowy nakaz osadzenia w zakładzie karnym.
Sąd orzekł, że za katastrofę z 2021 roku na kanale La Manche odpowiadają "osoby zaślepione rządzą zysku, a kosztem ich czynów było ludzkie życie".
- Decyzja ta przynosi ulgę rodzinom ofiar, ponieważ potwierdza odpowiedzialność karną przemytników - powiedział po orzeczeniu sądu prawnik reprezentujący 112 oskarżycieli posiłkowych, głównie rodzin ofiar.
W nocy z 23 na 24 listopada 2021 roku co najmniej 31 osób straciło życie, próbując przekroczyć kanał La Manche. Jednostka, na której płynęli, była przepełniona i w złym stanie technicznym.
Większość ofiar stanowili Kurdowie, ale były wśród nich także osoby pochodzenia m.in. afgańskiego, somalijskiego, wietnamskiego czy etiopskiego.
Katastrofę przeżyły jedynie dwie osoby - Somalijczyk i Irakijczyk. AFP zwróciła uwagę, że ratujący się ludzie przed zatonięciem łodzi dzwonili do brytyjskich i francuskich służb ratowniczych.
Jak zauważyła AFP, w tej sprawie toczy się wciąż oddzielne postępowanie przygotowawcze, w którym postawiono zarzuty m.in. francuskim żołnierzom. Zarzuca się im nieudzielenie pomocy proszącym o nią migrantom.
Wiele osób regularnie podejmuje próbę przekroczenia kanału La Manche, korzystając z usług przemytników. W poniedziałek trzy osoby, w tym dziecko, zginęły, próbując pokonać ten niebezpieczny korytarz morski.

