Inne

- Wypromował pan dwustu magistrów, a kilkudziesięciu doktorów...

- ...uściślając, jeżeli chodzi o magistrów i magistrów inżynierów, było ich, na dzień dzisiejszy, prawie 280. A gdy mówimy o doktorach, doktorach habilitowanych czy profesorach, to w przypadku sześćdziesięciu przyczyniłem się do nadania im tych tytułów, poprzez np. wydanie opinii na temat ich pracy.

- Imponujący dorobek. Można już mówić o szkole Dudy?

- Nie wiem. Staram się, aby pisane u mnie prace były na najwyższym poziomie. Nie akceptuję oceny poniżej bardzo dobrej.

- W tej chwili, poza pracą naukową, zajmuje się pan także popularyzowaniem wiedzy o morzu. Jest pan autorem niezliczonej wprost liczby publikacji na ten temat, wieloletnim prezesem Polskiego Towarzystwa Nautologicznego. Jak pan ocena stan dzisiejszej polskiej gospodarki morskiej?

- O, tu panów zdziwię. Wbrew panującej opinii uważam, że nie jest tak tragicznie. Warto zauważyć dobre rzeczy, które się dzieją obecnie w polskiej gospodarce morskiej. Przede wszystkim porty. Powstaje jakiś porządek, jakaś specjalizacja, na przykład kontenery, czy sprawy zbożowe, chemikalia. W ostatnim roku na przykład Gdańsk osiągnął 27 mln ton ładunków – jest skok. Tu stajemy się potęgą. Powstaje gazoport, a Akademia Morska w Szczecinie tworzy specjalizację w tym zakresie. Szkolnictwo morskie rozwinięte jest nad wyraz. Rozwinięto i wyposażono ośrodki szkoleniowe. Można dyskutować, za dużo, za mało, ale są. Jest też nowa generacja statków ratowniczych. Trochę dzieje się w stoczniach, mimo że dwie największe upadły, ale niektóre dają sobie doskonale radę. Mam na myśli przede wszystkim Stocznię Północną i Gdańską Stocznię Remontową. Ale też Nautę. Są więc dziedziny, gdzie następuje rozwój. Największą bolączką jest szczupłość naszej floty. Ale jednak PŻM rozbudowuje flotę i dobrze jej to idzie. Jedyne nad czym ubolewam i to bardzo, to fakt, że Polskie Linie Oceaniczne, niegdyś potęga jeżeli chodzi o liczbę posiadanych jednostek, nie przedstawia w chwili obecnej większej wartości.

- Rzeczywiście pan nas zdziwił. Na większości konferencji poświęconych polskiej gospodarce morskiej można usłyszeć, że właściwie jej nie mamy.

- Moim zdaniem to bzdura. Oprócz stanu naszej floty, czym jestem zaniepokojony, widzę postęp. Mam nadzieję, że będzie on stały.

Tomasz Falba, Czesław Romanowski

Fot. Czesław Romanowski

 

Profesor kapitan

Daniel Duda ma 78 lat. Urodził się i dzieciństwo spędził w Bochni. Szkołę Morską w Gdyni ukończył w 1955 roku, w 1963 uzyskał tytuł kapitana żeglugi wielkiej, w 1977 został profesorem. W latach 1966-69 był kapitanem portu w Gdyni, zaś w latach 1972-1981 rektorem Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni. W latach 1990-1998 był dyrektorem Pionu Inspekcji Morskiej Urzędu Morskiego w Gdyni. Nie sposób wymienić wszystkich rzeczy, które robi, organizacji, w których działa i publikacji, które napisał. Prof. Duda uchodzi za jednego z najwybitniejszych ekspertów morskich w Polsce. Obecnie jest szefem Katedry Eksploatacji Jednostki Pływającej na Wydziale Nawigacji i Uzbrojenia Okrętowego Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Mieszka w Gdyni.

1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter