Malezyjska Agencja ds. Nadzoru Przestrzegania Przepisów Morskich (MMEA) poinformowała o zatrzymaniu dwóch tankowców pod zarzutem przeprowadzenia nielegalnego przeładunku około 700 tys. litrów oleju napędowego ze statku na statek u wybrzeży wyspy Penang. Jak dodano, sytuacja miała miejsce w ostatni weekend.
Wody wokół Malezji są regularnie wykorzystywane do nielegalnych transferów ropy typu „ship-to-ship” (STS). Władze tego kraju rozpoczęły intensywną walkę z przemytem paliw w obliczu narastających niedoborów i zakłóceń w dostawach w całym regionie spowodowanych wojną na Bliskim Wschodzie. Zapowiedziały również, że będą surowiej egzekwować przepisy w tym zakresie.
Jak przekazał Muhammad Suffi Mohd Ramli, dyrektor MMEA, władze przeprowadziły kontrole w odpowiedzi na informację wywiadowczą na temat statków, które w sobotę zakotwiczyły na wodach u wybrzeży Bagan Ajam.
– Podczas kontroli ustalono, że oba zacumowały burta w burtę, co wzbudziło podejrzenie, że prowadziły działania związane z przeładunkiem ropy naftowej między statkami bez zezwolenia – powiedział Muhammad Suffi w oświadczeniu w niedzielę.
Według jego słów domniemany przemyt dotyczył około 700 tys. litrów oleju napędowego spełniającego normę Euro 5, a łączną ilość skonfiskowanego towaru oszacowano na około 800 tys. litrów, o wartości około 5,43 mln MYR (1,37 mln USD).
Władze aresztowały również 22 członków załogi, w tym obywateli Malezji, Mjanmy, Rosji, Filipin i Indonezji.
MMEA nie sprecyzowała pochodzenia obu tankowców, oleju napędowego ani miejsca przeznaczenia paliwa.
Po raz ostatni, malezyjskie służby poinformowały o udaremnieniu nielegalnego przeładunku ropy na morzu w lutym br. Zatrzymano wówczas dwa tankowce, a wartość skonfiskowanego surowca wyniosła blisko 130 mln USD, a wartość samych jednostek oszacowano na około 182,2 mln USD. Aresztowano kapitanów obu jednostek. Wśród członków załogi znajdowali się obywatele Chin, Birmy, Iranu, Pakistanu oraz Indii.
LEW (Źródło: Penenag MMEA)
