Francuski lotniskowiec nowej generacji (PANG) będzie nosił nazwę France Libre (Wolna Francja) - poinformował w środę prezydent Emmanuel Macron. Podczas wizyty w zakładach Naval Group zapowiedział, że nowa jednostka będzie elementem zdolności Francji do odstraszania nuklearnego.
- Nasz przyszły lotniskowiec będzie miał 310 m długości (...), będzie napędzany dwoma reaktorami nuklearnymi - przekazał Macron. Podkreślił, że wyporność nowej jednostki - około 80 t - będzie 1,8 razy większa niż wyporność obecnego lotniskowca Charles de Gaulle (42 t). - Liczby te mówią o skali naszych ambicji - podkreślił Macron.
Nazwa France Libre jest nawiązaniem do nazwy obecnego francuskiego lotniskowca, czyli Charles de Gaulle. Ruch Wolna Francja, założony przez gen. de Gaulle'a w Londynie, kontynuował walkę z Niemcami hitlerowskimi po kapitulacji Francji w 1940 roku.
Dotąd przyszły lotniskowiec określano jedynie nazwą programu jego budowy, czyli skrótem PANG (od: Porte-Avions Nouvelle Generation; czyli lotniskowiec nowej generacji). Koszt oceniano na 10 mld euro. Macron potwierdził w środowym wystąpieniu tę liczbę.
Szef państwa odwiedził w środę zakłady koncernu Naval Group koło Nantes, gdzie powstanie napęd nuklearny przyszłego okrętu, który ma wejść do służby w 2038 roku. Kadłub lotniskowca zacznie powstawać od 2031 roku w stoczni w Saint-Nazaire. Jak podkreślił Pałac Elizejski, nowy okręt będzie największym zbudowanym we Francji.

Przyszły okręt będzie w stanie jednocześnie katapultować i przyjmować samoloty. W trakcie całej służby ma być zdolny do przyjmowania wszystkich typów samolotów, a także dronów. Załoga liczyć będzie około 2 tys. ludzi.
W budowę lotniskowca zaangażowanych zostanie ponad 800 przedsiębiorstw, w tym znaczna liczba małych i średnich firm.
Technologię katapult elektromagnetycznych Francja zakupi od amerykańskiego koncernu General Atomics. Francuska agencja AFP uznała ten aspekt za potencjalny słaby punkt w sytuacji, gdy na świecie relacje pomiędzy różnymi państwami stają się coraz bardziej napięte. Przedstawiciel Pałacu Elizejskiego powiedział agencji, że wybór, by współpracować z USA był podyktowany względami ekonomicznymi, ale istnieje też „plan B”, na wypadek, gdyby sytuacja tego wymagała.
Na świecie jedynie Stany Zjednoczone i Francja mają lotniskowiec o napędzie nuklearnym - USA mają 11 takich jednostek. Francja jest też jedynym państwem Unii Europejskiej dysponującym bronią nuklearną.
Z Paryża Anna Wróbel
