Irańskie siły zbrojne zagroziły w sobotę, że „obrócą w popiół” instalacje energetyczne na Bliskim Wschodzie powiązane z Waszyngtonem – przekazała agencja AFP. To zapowiedź odwetu, w związku ze zbombardowaniem przez amerykańskie siły wyspy Chark, gdzie znajduje się ważny terminal naftowy.
Wszystkie instalacje naftowe, gospodarcze i energetyczne należące do firm z regionu, będących częściowo własnością USA lub współpracujących ze Stanami Zjednoczonymi, zostaną natychmiast zniszczone i obrócone w popiół – oświadczył rzecznik Centralnej Kwatery Głównej, cytowany przez państwowe media.
Ostre stanowisko Teheranu jest bezpośrednią odpowiedzią na wcześniejsze słowa prezydenta USA Donalda Trumpa. Przywódca ogłosił w piątek zniszczenie „wszystkich celów militarnych” na irańskiej wyspie Chark i zagroził dalszymi uderzeniami w infrastrukturę naftową, jeżeli Iran będzie utrudniał swobodną żeglugę w strategicznej cieśninie Ormuz.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że w nocy z piątku na sobotę siły amerykańskie uderzyły w ponad 90 celów militarnych na irańskiej wyspie Chark. Podkreśliło, że infrastruktura naftowa nie została zniszczona.
„Minionej nocy siły USA przeprowadziły zakrojone na szeroką skalę precyzyjne uderzenie na wyspę Chark w Iranie. W ataku zniszczono składy min morskich, podziemne składy pocisków i wiele innych obiektów wojskowych. Siły USA pomyślnie uderzyły w ponad 90 irańskich celów wojskowych na wyspie Chark, zachowując infrastrukturę naftową” — podało Dowództwo.
Do wpisu w serwisie X dołączyło nagranie przedstawiające ataki.
Last night, U.S. forces executed a large-scale precision strike on Kharg Island, Iran. The strike destroyed naval mine storage facilities, missile storage bunkers, and multiple other military sites. U.S. forces successfully struck more than 90 Iranian military targets on Kharg… pic.twitter.com/2X1glD4Flt
— U.S. Central Command (@CENTCOM) March 14, 2026
Wcześniej prezydent USA Donald Trump przekazał, że amerykańskie siły przeprowadziły „jedno z najsilniejszych bombardowań w historii Bliskiego Wschodu”, niszcząc „wszystkie cele militarne” na irańskiej wyspie Chark w Zatoce Perskiej. To irański naftowy hub eksportowy.
W swoim serwisie społecznościowym Truth Social Trump poinformował, że „ze względów przyzwoitości” nie „zgładził” infrastruktury naftowej na wyspie.
- Jednak jeśli Iran albo ktokolwiek inny zrobi cokolwiek, by utrudniać swobodne i bezpieczne przejście statków przez cieśninę Ormuz, natychmiast zrewiduję tę decyzję - zagroził prezydent USA.
Irańska państwowa agencja prasowa Fars, cytowana przez stację CNN, podała w sobotę, że w wyniku amerykańskich ataków na Chark nie ucierpiała żadna część infrastruktury naftowej. Jak podają irańskie źródła, na wyspie doszło do ponad 15 eksplozji, a po ataku USA na pozycje obronne armii, bazę morską, wieżę kontroli lotów i hangarem dla helikopterów zawisł gęsty dym.
Położona w północnej części Zatoki Perskiej, około 30 km od wybrzeża, wyspa Chark stanowi gospodarcze serce kraju, obsługując 90 proc. irańskiego eksportu ropy.
Portal Axios podał w piątek, powołując się na źródła, że przywódca Rosji, Władimir Putin, w poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z prezydentem USA zaproponował, by wzbogacony uran z Iranu trafił do Rosji. Trump odrzucił tę propozycję. Serwis przypomniał, że zabezpieczenie 450 kg irańskiego uranu, wzbogaconego do 60 proc., to jeden z głównych celów wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi.
Axios zaznaczył, że w teorii oferta Putina mogłaby pomóc w pozbyciu się irańskich zapasów nuklearnych bez konieczności wysyłania do Iranu amerykańskich i izraelskich sił lądowych. Rosja posiada broń jądrową i w przeszłości, w ramach umowy nuklearnej z 2015 r., na jej terytorium składowany był irański nisko wzbogacony uran.
Putin podczas poniedziałkowej rozmowy z Trumpem miał przedstawić kilka pomysłów mających według niego pomóc w zakończeniu wojny z Iranem. Magazynowanie irańskiego uranu to jedna z tych propozycji.
Przywódca Hezbollahu, Naim Kasem, ogłosił w piątek, że ta libańska grupa zbrojna jest przygotowana na długą konfrontację z Izraelem i nie pozwoli mu się zniszczyć. Dodał, że nie boi się „gróźb wroga”. Izraelski minister obrony Israel Kac ostrzegał wcześniej, że Kasem jest „celem do wyeliminowania”.
Departament Stanu USA ogłosił w piątek, że oferuje nagrodę w wysokości 10 mln USD za informacje o kluczowych przedstawicielach władz Iranu, m.in. o nowym przywódcy Modżtabie Chameneim.
Masz informacje o tych irańskich liderach terrorystów? Wyślij ją nam. Możesz zdobyć nagrodę i podlegać relokacji - napisał w serwisie X Departament Stanu.
Na liście osób wymienionych przez Departament Stanu znalazł się m.in. nowy przywódca Iranu, Chamenei i Ali Laridżani, szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Laridżani, jeden z najważniejszych irańskich przywódców, pojawił się w piątek na zorganizowanej przez rząd demonstracji w centrum Teheranu.
Do wyjścia Irańczyków na ulice podczas amerykańsko-izraelskich nalotów i bombardowań wezwali irańscy urzędnicy.
- Ten najmniejszy z waszych żołnierzy ma do was trzy prośby: ulica, ulica, ulica – napisał w środę na platformie X przewodniczący parlamentu Mohammad-Bagher Ghalibaf, zachęcając do demonstracji organizowanych wokół miejsc, gdzie stacjonują siły bezpieczeństwa.
Irańska opozycja przywołana w piątek przez serwis Iran International ostrzegła, że te apele to nic innego, jak plan stworzenia z ludzi żywych tarcz, chroniących wybrane obiekty.
