Stocznie, Statki

Wrak latarniowca w basenie portowym dawnej Stoczni Gdańskiej oraz zatopiona w gdanskiej marinie łódź wciąż pod wodą.

W gdańskiej marinie przy ul. Szafarnia, naprzeciwko historycznego Żurawia, od czerwca 2016 roku zalega wrak niewielkiej łodzi pod brytyjską banderą, o nazwie Incentive (zdjęcie nr 2 w galerii). Nad lustro wody wystaje jedynie nadbudówka i część burty.

Choć od zatonięcia minęło już ponad pół roku, jednostka wciąż leży w wodzie, będąc wątpliwą atrakcją dla mieszkańców i turystów odwiedzających miasto.

Właściciel jednostki wprawdzie został niezwłocznie poinformowany o zdarzeniu i początkowo zobowiązał się do podniesienia i odholowania jednostki to do tej pory tego nie zrobił. Pod koniec października ub. roku Urząd Morski w Gdyni wezwał więc właściciela jednostki do usunięcia wraku w terminie do 31 stycznia 2017 roku. Ten jednak nie zastosował się do wezwania i wraku nie usunął.

Jak informuje Grzegorz Pawelec z Gdańskiego Ośrodka Sportu ( do 31 stycznia br. MOSiR - Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji), w takiej sytuacji Urząd Morski na mocy art. 284 paragraf 1 kodeksu morskiego zarządzi wydobycie wraku na powierzchnię na koszt właściciela.

Incentive nie jest jednak najbardziej znanym wrakiem w Gdańsku. Dużo ciekawszą i dłuższą historię posiada tzw. latarniowiec z basenu portowego na terenie dawnej Stoczni Gdańskiej (zdjęcie nr 1 w galerii do tekstu).

Mowa o zwodowanym w 1916 roku w stoczni Rasmus Møller Værft w duńskim mieście Fåborg 37-metrowym statku o nazwie Motorfyrskib No II. Należąca do obywatela Danii jednostka przypłynęła do Gdańska w 2006 roku na gruntowny remont. Prace prowadzone były początkowo na suchym doku, następnie przy nabrzeżu należącym do spółki Drewnica Development. Remont został jednak z niewiadomych przyczyn przerwany.

W 2009 roku jednostka dwukrotnie poszła na dno. Za pierwszym razem została podniesiona kilka dni po zatopieniu. Gdy po raz drugi poszła na dno nie zdecydowano się podnieść jednostki przez co pozostała na dnie. W ten sposób latarniowiec stał się częścią stoczniowego krajobrazu, zainteresowanie wzbudza szczególnie jego 11 metrowy maszt zakończony latarnią.

W ubiegłym roku trwały prace związane z wydobyciem wraku latarniowca. Póki co, udało się podnieść jednostkę na tyle, że odsłoniła część pokładu.

Tekst i zdjęcia: LEW

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Newsletter