Stocznie, Statki

"Przedmiot zastawu na rzecz Hestia SA" - kartka z takim napisem pojawiła się na jednym z żurawi w Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia w Świnoujściu.

Załoga jest zaniepokojona, a prezes stoczni uspokaja, że to normalna praktyka i nie świadczy o złej kondycji finansowej spółki.

Ma to związek z kontraktem wartym kilka milionów złotych. Stoczniowcy ze Świnoujścia mają wybudować część mieszkalną na jedną z platform wiertniczych, która powstaje dla zachodniego kontrahenta.

- Warunkiem zlecenia było uzyskanie tzw. gwarancji dobrego wykonania kontraktu, w takiej sytuacji zabezpieczeniem są albo gotówka, albo ruchomość lub nieruchomość - tłumaczy prezes Lesław Hnat.

- Nie ma sensu byśmy na pół roku zamrażali pieniądze. Poprzednie zarządy stoczni podpisywały bardzo podobne kontrakty i jako gwarancję dobrego wykonania dawały hipotekę - mówi Hnat.

Ze względu na niską wartość kontraktu stocznia nie dała pod zastaw gruntu. Wybór padł na jeden z kilkudziesięciometrowych żurawi.

- W Szczecinie bardzo często są robione zastawy na dokach czy żurawiach i nie budzi to żadnych emocji. W Świnoujściu stało się to pierwszy raz i zostało źle zinterpretowane przez załogę - tłumaczy Hnat.

Kontrakt ma być sfinalizowany w styczniu, a prezes Gryfii zapewnia, że zostanie on wykonany, a stocznia żurawia nie straci.

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter