Stocznie, Statki

W połowie lipca na Wulkanie I rozpocznie się budowa dużego doku pływającego. To szansa, że pochylnie zaczną znowu służyć produkcji stoczniowej.

Od chwili powołania spółki Szczeciński Park Przemysłowy, teren po upadłej stoczni mają gospodarza. Już po kilku miesiącach widać efekty. Grzegorz Huszcz, prezes spółki poinformował, że w tej chwili działalność prowadzi tu 50 firm. Zatrudniają około 2000 pracowników. W grudniu pracę tu miało 400 osób mniej.

- W połowie lipca jedna ze spółek działających na terenach postoczniowych rozpocznie na pochylni Wulkan I budowę dużego doku pływającego o masie 700 ton - dodał prezes. - Ma być zwodowany jeszcze w tym roku.

Przypomnijmy, że pochylni do tego typu budowy stoczniowej nie wykorzystywano od marca 2009 r. Wówczas zwodowano ostatni statek zbudowany w Stoczni Szczecińskiej Nowa - było to kontenerowiec Fesco Vladimir.

Perspektywy rozwoju terenów postoczniowych są. Wczoraj Olgierd Geblewicz, marszałek zachodniopomorski i prezes Huszcz podpisali umowę dotyczącą wsparcia inwestycji infrastrukturalnych. Chodzi o 5 mln zł. W sumie do połowy 2015 roku zainwestowanych tu zostanie 16 mln zł. Pozostałą kwotę wyłoży właściciel, czyli Fundusz Finansowy Silesia. Prezes TFS Adam Siwek i przewodniczący Rady Nadzorczej Funduszu Marcin Świegocki byli obecni podczas podpisania dokumentu.

- Działamy bardzo ostrożnie, nie chcemy narazić się na zarzuty nieuzasadnionej pomocy publicznej - stwierdził prezes Siwek. - Mamy w pamięci upadek Stoczni Szczecińskiej Nowa, która taką niesłuszną pomoc otrzymywała. Dlatego wszelkie decyzje gospodarcze są przemyślane.

Prezes Silesii przypomniał deklarację z grudnia ub.r. Fundusz po procesie sądowym odzyskał wówczas tereny dzierżawione przez Kraftport.

- Chcemy by w szczecińskiej spółce było jak najwięcej Szczecina - mówił. - Firma ma siedzibę w Szczecinie, zarząd stanowią ludzie stąd. Już podwyższyliśmy aktywa spółki. Do jesieni wniesiemy aportem do spółki kluczowe tereny stoczniowe, budowle itd. Pozbędziemy się jedynie 5 ha gruntów znajdujących się w pobliżu głównej świetlicy. Zakupem są zainteresowani obecni dzierżawcy.

Prezes tłumaczył, że w ten sposób zmniejszy obciążenia podatkowe, które w skali roku przekraczają 5 mln zł (51,5 ha terenów z zabudową). Siwek zastrzegł, że właścicielem Szczecińskiego Parku Przemysłowego nadal będzie TF Silesia. Docelowo jednak udziały będą oferowane podmiotom działającym w jego obszarze.

- Tereny wrócą więc do miasta - dodał.

Prezes Huszcz dodał, że wspomniane kilkanaście milionów złotych na inwestycje to aperitif, pierwszy krok. Te pieniądze pozwolą zmodernizować jeden budynek na potrzeby socjalne dla działających tu spółek. Wyremontowana będzie bocznica kolejowa, bo teraz nie ma połączenia kolejowego ze stocznią. Zakupiona zostanie maszyna do centrum obróbki stali. Z funduszy własnych SPP będzie remontował dachy, modernizował drogi wewnętrzne, malarnię.

W latach 2016-17 za 25 mln zł planowany jest remont nabrzeży, pogłębienie akwenów, modernizacja hal, systemów dostaw gazów technicznych itd. Pieniądze mają pochodzić już z nowej puli funduszy unijnych.

Prezes TFS dodał, że z kilkoma spółkami zawarł umowy dzierżawy na czas nieokreślony. O kolejnych będzie już decydował zarząd Szczecińskiego Parku Przemysłowego.

Olgierd Geblewicz marszałek zachodniopomorski przyznał, że tereny byłej stoczni dla wszystkich są wyzwaniem.
- Wierzę, że Szczeciński Park Przemysłowy przywróci tym terenom gospodarcze znaczenie - dodał. - Wskaźniki, które przybliżył prezes spółki wskazują na ożywienie, a budowa doku jest dobrym prognostykiem rozwoju. ​

Piotr Jasina

 

Komentarze   

+15 Donald T.
w maju 2009 r. zamordował polski przemysł stoczniowy. Prace w stoczniach produkcyjnych, zakładach kooperujących (Cegielski, Towimor, Hydroster, Famag, Famos...) straciło ponad 100 tys. ludzi, zlikwidowano szkolnictwo okretowe (TBO w Gdańsku i Szczecinie), zmarginalizowano wydziały budownictwa okrętowego na politechnikach, itp. Dwa lata póżniej Donad T. zlikwidował Stocznie MW w Gdyni. Chluba Polski - przemysł stoczniowy i okrętowy przestały istnieć.
02 lipiec 2014 : 12:16 Miro Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+12 Zamiast odbudować zniszczony przemysł w Szczecinie, puszczanie takich bąków....
... i niby mamy się z tego ciszyć....
02 lipiec 2014 : 12:34 W2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Brak współpracy
Wiadomo, że nie będzie stoczni w dawnym wymiarze. Roztrwoniono kapitał menedżerski i pracowniczy. Można jednak rozwijać to, co powstało na terenach postoczniowych i funkcjonuje mimo kłód rzucanych pod nogi przez polityków. Moja firma wozi blachy do cięcia poza stocznię, bo pan prezes ma w ofercie jednego operatora plazmy. My tracimy i SPP pewnie też. Czy tak trudno zrozumieć, że na współpracy wszyscy zarobimy? Pan prezes kierował Holdingiem w czasach, kiedy wodowano 23 statki rocznie, więc wie, że z g.... bata nie ukręcisz. Skąd więc ta opieszałość?
03 lipiec 2014 : 14:13 OSKARski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 pytasz skąd opieszałość
przypuszczam, że pan prezes (pozdrowienia) musi zgodę na każde działanie wydębić od urzędasów z TF Silesia i Agencji Rozpier .... Przemysłu.
07 lipiec 2014 : 12:09 grzegorzp Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Wulkan znowu w ruchu
Kontenerowiec Fesco Władimir był zwodowany z pochylni Odra a nie Vulkan
25 sierpień 2014 : 09:48 Lagos Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1

Źródło: