Niemiecki armator musi usunąć wrak statku z dna - taki wniosek przygotowuje Urząd Morski w Gdyni. Jego szef Andrzej Królikowski powiedział, że nie ma zgody na tworzenie cmentarzyska statków nad polskim wybrzeżem.
W środę rozpoczną się badania wraku, który zatonął około 8 mil morskich na północny-wschód od Rozewia. Dokładną pozycję ustali sonar. Niemiecki statek Georg Büchner holowały polskie statki z niemieckiego portu w Rostocku do Kłajpedy na Litwie. Tam czekało go złomowanie. Nie dopłynął na miejsce. W czwartek wieczorem statek przechylił się i poszedł na dno. Na pokładzie nie było ludzi. Wrak ma 154 metry długości i 20 szerokości.
